ciepło. herbatę wypijam, gdy ostygnie. na spacer ubieram trampki, szaliki schowałam do szafy. piekę babeczki dla Kogoś o czarujących lokach, co bywa moim słońcem w pochmurne dni. zapomniałam dosypać szczyptę cynamonu.
babeczki ze skórką cytrynową
suche: 1,5 szkl. mąki, 1/2 szkl. cukru, 2 łyżeczki cukru waniliowego, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, szczypta sody
mokre: 2 jajka, 1/2 szkl. oleju, 1/4 szkl. mleka, kilka kropel olejku pomarańczowego
dodatkowo: garść kandyzowanych skórek cytrynowych/pomarańczowych, cukier kryształ do posypania, ew. starta skórka z 1 cytryny
w dużej misce połączyłam suche: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, cukier waniliowy i sodę, wrzuciłam też cytrynowe skórki (dla bardziej cytrynowego efektu dodaję czasem skórkę otartą ze świeżej cytryny). oddzielnie mokre: olej z jajkami, odrobiną mleka. i pomarańczowym olejkiem. następnie zmieszałam łyżką wszystkie składniki. gotową masę nakładałam łyżką do foremek z papilotkami, posypałam cukrem. piekłam około 25 minut w 180st.