Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 października 2016

ministerstwo, które umila jesień

nie da się ukryć, że do tego ministerstwa słabość mam wielką. było już o śliwkach, a teraz pora na całą resztę jesiennej kolekcji marchewek, ananasa, nagietka, miodu i rozmarynu. zaraz obok pary ciepłych skarpet z chmurami, resztki kliszy do 'wysptrykania' w starym aparacie, dżinsowych koszul z kołnierzykiem - nie ma lepszej opcji na tą szaro-burość jak kilka kojących zapachów i kąpiel w musującej kuli o zapachu lawendy.

środa, 16 lipca 2014

burgery jaglano marchewkowe

teraz niemal każdy lokal musi mieć w swoim menu burgera, taka moda. nie wiem czy każdy bloger też musi mieć, ale jaglane burgery w wersji piknikowej, składane naprędce na trawie w środku miasta, są pyszne. słodka marchewka, słona feta, pietruszka, obowiązkowa sałata i świeży ogórek. i ostry sos żeby było bardziej wyraziście.

sobota, 9 marca 2013

jeszcze lepsze ciasto marchewkowe? tak!

wydawało mi się, że znalazłam marchewkowy ideał, ale znalazł się też Ktoś, kto może i nie zepchnął go bezczelnie z podium, ale upiekł marchewkowe tak dobre, że aż byłam zła, że tak można! szybko mi jednak ta złość przeszła, gdy spróbowałam okruszki i jeszcze dostałam kawałek na wynos wychodząc z domu Ktosia. marchewkami miło jest się dzielić. i nie wiem czy trzeba mocno do nich zachęcać, ale jeśli ktoś lubi cynamon, to powinien pójść teraz w stronę kuchni i sprawdzić czy ma w niej wszystkie składniki z poniższej rozpiski i piec!

sobota, 27 października 2012

potwornie pyszne ciasto z marchewką


monotematyczności między końcem jednego miasta, a początkiem drugiego. na granicy przyjemnego ciepła w mrozie, a zepsutego jak stare zabawkowe autko nastroju. w głowie chowają się czasem potwory. i sprawiają, że nie tylko boimy się nocą tego co może chować się w szafie czy pod łóżkiem - jak w bajkach. one potrafią namieszać o wiele więcej i dlatego tak mocno się z nimi nie lubię. one dobrze o tym wiedzą i czasem ze mną wygrywają, ale bitwę, a nie wojnę. zatem mam jeszcze szansę, by je pokonać dużym kawałkiem słodkiego ciasta z marchewką i cynamonem. jak dodam jeszcze białą czekoladę i krem z twarożku na wierzch - to potwory już nie mają szans, serio.

sobota, 20 października 2012

marchewki, kropki i inne takie tam

szybka kolej miejska płata figle i trzeba zaliczać przesiadki w drodze na uczelnię albo gdzieś. internet stroi fochy i trzeba cierpliwie czekać aż trochę podziała. łapię zasięg! poranki po 5 godzinach niespokojnego snu potrzebują dużego kubka kawy i kilku łyków coca coli (podobno samo niezdrowie). na zajęciach burczy mi w brzuchu, więc odliczam minuty do zjedzenia kanapki z razowego chleba spakowanej przeraźliwie wczesnym rankiem do torebki. popołudniem jabłka są obficie posypane cynamonem, a słowa między kawiarnianymi stolikami, ja mam je dla ciebie, a ty trochę dla mnie. Najmilsza mówi, że w kwestii emocji nie da się działać w opcji on/off, a ja mam wrażenie, że mi się czasem udaje. i kto tu ma rację? i czy w ogóle ktoś?

piątek, 23 marca 2012

marchewki z cynamonem (i konkurs w tle) +edit

Ktoś mówi, że jestem skarbcem Jego wrażliwości, inny Ktoś zabiera mnie na spacer, nad morze, Ktoś się uśmiecha, rozśmiesza, jeździ ze mną tramwajem. Ktoś zjada ze mną marchewkowe babeczki, gdy jeszcze nie zdążyły ostygnąć. cały mój świat składa się z takich Dobrych Ktosiów, z dobrych chwil otulonych zapachem cynamonu.

piątek, 27 stycznia 2012

polukruj mi dziś babeczkę

herbata z cytryną jest zbyt kwaśna, gdy nie ma kilku ziarenek cukru. kolorów jest zbyt mało, więc szukam ich w różnych umilaczach. trochę się denerwuję i martwię i upiekłam babeczki z lukrem do umilania nauki. na drugie śniadanie nawet bez kubka ciepłej herbaty.

niedziela, 22 stycznia 2012

marchewki, drinki i jeszcze coś

po dniu pełnym zmęczenia, stresu, uśmiechów, frustracji, różnych kolorowych niepokojów.. zdarza się czasem wieczór, gdy nic nie trzeba. wtedy można pic malibu albo pomarańczowe wino przez różową słomkę, można grać w kraby, można cieszyć się spędzając leniwe godziny na bordowym fotelu. można też na przykład upiec babeczki w kropki. dużo można!

poniedziałek, 1 marca 2010

niedobory słońca. dynia.

wiatr hula za oknem. to pewnie od morza tak wieje. nie mam ochoty nawet wychodzić spod koca. marzy mi się tylko miska ciepłej zupy. dyniowej. w kolorze słońca, które jeszcze wczoraj tak cudnie wiosennie grzało, gdy spacerowałam uliczkami, a dziś już całkiem zniknęło.

zupa dyniowa


1 kg dyni obranej i pokrojonej w grubą kostkę, ok. 1 kg ziemniaków pokrojonych w kostkę, 1 cebula, 2 ząbki czosnku, 2-3 marchewki starte na grubych oczkach, sól, pieprz, masło, serek topiony

Cebulę i czosnek drobno posiekać i zeszklić na maśle. Dodać część surowych ziemniaków i dyni, przesmażyć razem z cebulą aż się zarumienią. Dodać startą marchewkę i resztę ziemniaków i dyni, przesmażyć wszystko po czym zalać wrzątkiem tak, by woda przykryła warzywa. Dodać sól i pieprz i gotować do miękkości. Kiedy warzywa ugotują się, dodać pokrojony na kawałeczki serek topiony, zmiksować wszystko blenderem i doprawić do smaku. /cytuję za Komarką (ze zmianami)

niedziela, 11 października 2009

ciasteczka marchewkowe ze str. 106

gdy je tylko znalazłam, wiedziałam, że upiekę i że będą nam pysznie chrupać. marchewkowe wiórki nadały im przyjemnie jesienny kolor, a biała czekolada delikatny smak. łapki aż się same wyciągały po kolejne ciasteczko.

ciasteczka marchewkowe
/z przepisu Marty Gessler

1 szkl. brązowego cukru
, 1 kostka (200g) masła, 2 jajka, 1 op. cukru waniliowego, 1 3/4 szkl. mąki, 1 łyżeczka sody, 1 łyżeczka proszku do piecz., 1/4 łyżeczki soli, 1 łyżeczka cynamonu, 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej, 1/2 łyżeczki imbiru w proszku, 1 szkl. migdałów w płatkach (zamieniłam na białą czekoladę), 1 3/4 szkl. drobno startej marchwi, 1/2 szkl. rodzynek

blachę wyłoży
ć pergaminem, odstawić na bok. w misce ubić (najlepiej mikserem) cukier i masło (powinno mieć temperaturę pokojową). dodać jajka i cukier waniliowy. ubijać, aż składniki dobrze się połączą. do dużej miski wsypać mąkę, sodę, proszek do pieczenia, sól, cynamon, gałkę i imbir (zrezygnowałam z dodawanie przypraw, aby nie nadawać ciastkom korzennego aromatu). wymieszać, dodać masę maślaną. miksować na wolnych obrotach do uzyskania jednolitej konsystencji. połączyć z pokruszonymi płatkami migdałów (zamieniłam je na pokruszoną białą czekoladę), marchwią i rodzynkami (marchewki dodałam odrobinę więcej, a rodzynek wcale). ciasto schłodzić w lodówce 30 minut. lekko spłaszczone małe kulki układać na blasze i piec na brązowo 10 - 12 min. w temp 180st.

poniedziałek, 28 września 2009

marchewka ma smak jesieni

leniwe jesienne popołudnie. promyki słońca, spadające liście. marchewkowe muffiny. cynamonowa, chrupiąca skorupka na wierzchu. chyba polubię jesień.

babeczki z marchewką i rodzynkami

suche: 1,5 szkl. mąki, 1/2 szkl. cukru, 2 łyżeczki cukru waniliowego, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, szczypta sody

mokre:
2 jajka, 1/2 szkl. oleju, 1/4 szkl. mleka
dodatki:
3 marchewki, garść rodzynek, cukier i cynamon


w misce połączyłam mąkę, cukier, proszek do pieczenia, cukier waniliowy i sodę, oddzielnie mokre czyli olej z jajkami i odrobiną mleka oraz startą na grubych oczkach marchewką (następnym razem dodam jej jeszcze więcej) i rodzynkami. następnie zmieszałam łyżką wszystkie składniki. gotową masę nakładałam do foremek, na wierzchu posypałam sporą ilością cukru kryształu wymieszanego z łyżeczką cynamonu. piekłm 20 minut w 180st.

środa, 26 sierpnia 2009

dżem marchwiowo - cytrynowy

było już o dżemie z cukinii, więc teraz pora na.. marchewkę. i cytrynę. jeśli ktoś lubi takie cytrusowe smaki, to z pewnością posmakuje mu ten dżem. nie czuć w nim warzywa, a lekką cytrynową goryczkę. jest gęsty, mimo, że bez dodatku sztucznych żelujących cukrów. lubię go w rogalikach, świetnie pasuje także do ciasteczek lub do kanapki z twarożkiem. ma bardzo słoneczny kolor i smak, który zaskakuje. marchewka i cytryna zamknięte w słoiczku..

dżem marchwiowo - cytrynowy


1 kg marchwi, 1 kg cytryn, 2 kg cukru, wanilia/cukier waniliowy

marchewkę obrać ze skórki, cytryny (najlepiej kupić takie z ładną grubą skórką, bez uszkodzeń) sparzyć we wrzątku, wyszorować i pokroić na dowolne cząstki wyjmując pestki. następnie oba składniki zmielić w maszynce do mięsa (razem z cytrynową skórką). przełożyć do garnka, dosypać cukier (myślę, że jego ilość można zmniejszyć, najlepiej po prostu próbować w czasie przygotowywania, czy jest już wystarczająco słodki) i i gotować około 40 minut mieszając od czasu do czasu. pod koniec gotowania można także dodać wanilię.lub cukier waniliowy. gorącym dżemem napełniać słoiki, zakręcać i stawiać do góry dnem. można go przechowywać zarówno w spiżarni jak i w lodówce. /przepis pochodzi z forum good-cook.ru

wtorek, 4 sierpnia 2009

marchewka czy babeczka?

dzisiaj pewnie wybrałabym marchewkę. najbardziej lubię te świeżo zerwane. umyte, obrane, chrupiące. i słodkie. ale lubię też tą ich słodycz ukryć w małych babeczkach. jesienią dodaję do nich cynamon. latem - aromat pomarańczowy.

babeczki marchewkowe
z aromatem pomarańczowym

1,5 szkl. mąki, 1/2 szkl. cukru, 1/2 szkl. oleju, 2 marchewki, 2 jajka, szczypta sody, 1 łyżeczka proszku, kilka kropel olejku pomarańczowego, ew. lukier z pudru i soku z cytryny


w jednej misce wymieszać mąkę z cukrem, sodą i proszkiem do pieczenia, w drugiej startą na grubych oczkach marchewkę, olej, olejek pomarańczowy i jajka, a następnie połączyć ze sobą. przełożyć do foremek i piec około 20 minut w 180st. przygotować lukier mieszając cukier puder z sokiem z cytryny, a po upieczeniu babeczek i lekkim ostygnięciu udekorowac ich wierzch.

sobota, 2 maja 2009

babeczki z marchewką i kardamonem

marchewkowe najbardziej smakują Mamie. są lekko pomarańczowe, słodkie. i mają kolor inny niż wszystkie.

babeczki z marchewką i kardamonem

babeczki: 1,5 szkl. mąki, 1/2 szkl. cukru, 3/4 szkl. oleju, 2 marchewki, 2 jajka, szczypta sody, 1 łyżeczka proszku, 1 łyżeczka kardamonu

polewa: czekoladowe cukierki z chrupkami, kilka kostek mlecznej czekolady

w jednej misce wymieszać mąkę z cukrem, sodą, proszkiem do pieczenia i kardamonem, w drugiej startą na grubych oczkach marchewkę, olej i jajka, a następnie połączyć ze sobą. przełożyć do foremek i piec około 20 minut w 180st. przygotować czekoladową polewę - ja użyłam litewskich czekoladowych cukierków i malutkimi chrupkami zanurzonymi w czekoladowym nadzieniu oraz mlecznej czekolady, ale spokojnie może być to sama czekolada. stopiłam czekoladowe słodkości, a po upieczeniu babeczek i lekkim ostygnięciu udekorowałam ich wierzch.

czwartek, 16 kwietnia 2009

salatkowa tradycja

ciekawa jestem czy znajdzie się ktoś kto nie zna jej smaku. w moim domu robi się ją od lat. odkąd pamiętam sałatka warzywna była obowiązkowym elementem każdych świąt. od lat ten sam smak, te same warzywa drobno pokrojone w kosteczkę. bardzo lubię ją przygotowywać. mama gotuje ziemniaki w mundurkach, jaja, tata przynosi z piwnicy słoik domowych ogórków, a one aż syczą, gdy odkręca pokrywkę. później wszystko mieszam w misce z przyprawami i majonezem. i mimo tych wszystkich sałatkowych nowości tata i tak za każdym razem mówi, że zjadłby tej prawdziwej sałatki.

tradycyjna sałatka warzywna

puszka zielonego groszku, marchewka, ziemniaki, jaja, ogórki kiszone, jabłko, por, sól, pieprz, majonez

marchew, ziemniaki i jaja ugotować, ostudzić. groszek odcedzić i wsypać do miski, dodać pokrojone w kostkę jajka, ogórki (ostatnio dodaliśmy korniszony i wyszło pysznie), marchew i ziemniaki oraz drobniej pokrojone jabłko i posiekanego pora. przyprawić do smaku solą oraz pieprzem i dodać majonez. najlepiej smakuje schłodzona, a jeszcze lepiej z plasterkiem domowej pieczonej szynki :-)

poniedziałek, 30 marca 2009

marchewkowe muffinki z buttercream frosting

to najlepsze marchewkowe babeczki jakie do tej pory piekłyśmy. są wilgotne, z widocznymi pomarańczowymi wiórkami warzywa i drobinkami maku. ozdobny wierzch - to dzieło mamy, ja nie mam talentu do dekorowania. kolor mają taki optymistyczny..

marchewkowe muffinki z buttercream frosting
/inspiracja u szkrabeki

babeczki: 1,5 szkl. mąki, 1/2 szkl. cukru, 3/4 szkl. oleju, 2 marchewki, 2 jajka, szczypta sody, 1 łyżeczka proszku, 1 łyżka maku

buttercream frosting: 1 szkl. pudru, 1/2 szkl. masła, 2 łyżki mleka

w jednej misce wymieszać mąkę z cukrem, sodą, proszkiem do pieczenia i makiem, w drugiej startą na grubych oczkach marchewkę, olej i jajka, a następnie połączyć ze sobą. ja dodałam jeszcze odrobinę czerwonego barwnika, aby muffinki miały wyraźniejszy kolor. przełożyć do foremek i piec około 20 minut w 180st. przygotować maślaną masę - utrzeć na gładką konsystencję puder z masłem i mlekiem. a po upieczeniu i lekkim ostygnięciu babeczek dowolnie udekorować ich wierzch.

piątek, 30 stycznia 2009

konfitura marchwiowo cytrynowa

pyszna i aromatyczna mieszanka intensywnie pomarańczowej marchewki i pachnącej latem cytryny. doskonała do kanapek, ciastek, rogalików. czy po prostu wyjadana łyżeczką ze słoiczka.

konfitura marchwiowo cytrynowa

1 kg cytryny
1 kg marchewki
2 kg cukru

wystarczy tylko sparzyc cytryny, obrac marchewki, zmielic w maszynce (razem z cytrynową skórką, usunąc jedynie pestki). gotowac z dodatkiem cukru około 40 minut, napełniac słoiki gorącym. i cieszyc się latem w środku zimy.

sobota, 24 stycznia 2009

marchewkowe muffinki z lukrową polewą

warzywno - słodka babeczka do sobotniej herbaty. albo kawy (-:

marchewkowe muffiny z lukrową polewą

1 szkl. mąki, 1/2 szkl. płatków owsianych, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki sody, szczypta soli, 1/2 szkl. pudru, 1 jajko, 1/3 szkl. oleju, kubeczek jogurtu biszkoptowego, 1 starta marchewka, siemię lniane
lukier: sok z cytryny, puder

mokre składniki wymieszac w jednej misce, suche w drugiej, połączyc ze sobą i przełożyc do papilotek. piec 20 minut w 180st. można posypac siemieniem lnianym do ozdoby lub polukrowac.