niedziela, 31 grudnia 2017

2017

było trudno i było pięknie. był lukier, ale były też słone łzy płynące po policzkach. spełniło się moje marzenie o byciu mamą i chociaż wiem, że to nie bułka z masłem, to nigdy nie sądziłam, że można mieć w sobie tyle pięknych emocji.

niedziela, 24 grudnia 2017

wesołych świąt!

zima na kartkach papieru zawsze jest trochę piękniejsza. ta prawdziwa nie przykrywa białym puchem kilku zmartwień, nie posypuje ich brokatem i nie lepi z nich bałwana z marchewkowym nosem. ona wypełnia kieszenie mrozem, rozwiewa szalik i paruje okulary. ale to nic, bo razem już zawsze będzie najpiękniej, nawet jeśli czasem w którejś z kieszeni zaplącze się jakieś zmartwienie.

pięknych świąt kochani. pełnych spokoju, dobrych słów, ukochanych uśmiechów, bliskości, zapachu kompotu z suszu i podsmażonych pierożków. najpiękniejszego czasu, bo razem i blisko.

wtorek, 19 grudnia 2017

świąteczny kicz?

nawet jeśli czasem bywa kiczowata, to uwielbiam tą grudniową atmosferę. zielone gałązki w wazonie, świąteczne książki, domowe cukierki pakowane mężowi do śniadaniówki. a teraz gdy w domu jest mały chłopiec, to czekam na te święta jak nigdy. na komodzie zaparkowało już auto z choinką na dachu, pierwsza zielona gałązka i kilka innych drobiazgów. a poranek zagląda słońcem przez balkonową szybę. pięknie jest.

niedziela, 17 grudnia 2017

czekanie

przytulnie nam dziś od samego rana. deszcz pada, jest pierwsza drzemka pod ciepłą kołdrą, jest kawa z mlekiem. och grudniu ❤ nie wiem jak ten mały chłopiec to zrobił, ale wszystko jest teraz piękniejsze. nawet czekanie.

sobota, 16 grudnia 2017

9

minęło 9 wspólnych miesięcy. czekałam na ten grudniowy czas, na niedzielny zapach cynamonu i pierników, na ciepło bijące z piekarnika, na małe stópki wśród zielonych gałązek, na pierwszą ozdobioną choinkę. och jak ja czekałam!

środa, 13 grudnia 2017

światełka, zwierzaki, zimowe małe rzeczy

są pewne małe rzeczy dzięki którym da się tę zimę choć trochę pokochać. hej grudzień, cześć ciepłe swetry, migdałowo cynamonowe mydło, pachnące świece, gdy za oknem szarość. i ulubione zwierzaki od yope na każdą porę roku. nawet jeśli nie ma u nas ani okruszka śniegu, to grudniowe dni rządzą się swoimi prawami.. są kolorowe skarpety, ciepłe rękawiczki, był weekend za miastem. fajnie jest! urlop macierzyński to taki wspaniały czas, bo chociaż wcale nie da się spać do 9 i robić wyłącznie tego co by się chciało, bo mały człowiek ma swoje nastroje, swoje potrzeby i swoje wszystko i większość czasu to jednak opiekowanie się nim, ale cieszę się jak nigdy, że możemy te dni spędzać tak niespiesznie. celebrować każdy promyk słońca, każdy leniwy poranek i wieczór przy pachnących świecach i światełkach na choince (tak, tak, wczoraj pojawiła się i ona ku uciesze małych i dużych domowników). mam wrażenie, że to chwile nie do powtórzenie, dlatego tak mocno chcę je schować w sercu.

poniedziałek, 11 grudnia 2017

skład prosty

co zrobić żeby chmurny poniedziałek stał się choć trochę bardziej znośny? bez ubierania ciepłej czapy i bez wystawiania nosa na ten ziąb? wystarczy rozgościć się w wirtualnym Składzie Prostym, wybrać najładniejsze pachnące pudełka, a później cieszyć się jak dziecko, bo to naprawdę same cuda. cukrowy peeling od Hagi, w którym schowała się gałka muszkatołowa i cynamon - idealny na ten zimowy czas, pięknie pachnący i uprzyjemniający kąpiel jak nic innego. cudowna nawilżająca pomada do ciała, na suche łokcie, dłonie, czasem nawet i usta. woda różana, która przyjemnie odświeża, kojący balsam do ust od Resibo - sprawia, że mam jeszcze większą ochotę spróbować reszty ich kosmetyków. i jeszcze krem pod oczy Make me bio. wszystko napakowane naturalnymi składnikami i wszystko polskich marek. czy tylko mnie cieszą takie słodkie pachnące pudełka? pudełka pełne dobra, do otulenia w te zimne dni, poprawiacze zmarzniętego nastroju. zapakowane w zimowy kartonik i opatrzone pełną ciepłych słów pocztówką. lubię takie małe sklepiki do sprawiania nam radości. a jeśli jeszcze nie znacie Alicji i jej Składu Prostego to koniecznie zajrzyjcie tam po porządną dawkę kosmetycznych inspiracji, przyda się zwłaszcza teraz przed świętami.

piątek, 1 grudnia 2017

grudzień, kalendarz, miłość

jesteśmy gotowi na grudzień. na mróz i śnieg. mamy dużo miłości upchanej w każdej kieszeni, cynamon i światełka wyciągnięte z dna szuflady. a mały chłopiec pomagał mi wczoraj zapakować nasz pierwszy adwentowy kalendarz, najpiękniejszy. napisać, że rozczulają mnie te małe łapki, z tymi dołeczkami.. to mało. i że nigdy tak mocno nie czekałam na grudzień. no może wtedy, kiedy sama byłam dzieckiem. bycie mamą uczy pokory, wymaga kilogramów cierpliwości, ale daje te małe momenty, te piękne, spokojne, opatrzone światełkami, szarym papierem i uśmiechem małego człowieka. nasz kalendarz już czeka na półce na pierwszy grudniowy piątek. to chyba będzie jeden z moich ulubionych wspólnych miesięcy.