Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 marca 2013

pascha ulubiona. pomarańcze z morelami.

jeśli miałabym opowiedzieć w ładnych słowach o moim ulubionym deserze, to pewnie byłaby to pascha. niby nic - twaróg i suszone owoce zawinięte w ścierkę, a jednak. w mojej kuchni powstaje raz w roku, jest wyczekana i najpyszniejsza. ze świeżą skórką z pomarańczy, odświętna. jeśli jeszcze nie próbowaliście.. zapewniam, że warto!

niedziela, 24 lutego 2013

2 łyżki mąki i kajmak, te najsłodsze

są chwile entuzjastycznych uścisków, gdy chciałoby się bardzo głośno krzyknąć z radości. bardzo by się chciało. są wydłużające się chwile tęsknienia i czekania. niecierpliwe i smutne nie tylko w jednej trzeciej, ale w 3/4. uśmiechasz się i złościsz. na mnie. czasem jest gorzko, a później znów ciepło z odrobiną lodów na najsłodszych babeczkach świata.

niedziela, 17 czerwca 2012

emocje biało - czerwone. też mnie dopadły!

tysiące i miliony emocji w naszych głowach i sercach. dałam się ponieść. i cudnie było drzeć się i skakać w strefie kibica, wymalować buzię i zrobić galaretkę na biało czerwono. widzieć nocą gdańską starówkę pełną kolorów i okrzyków. EURO2012 to świetny pretekst do mnóstwa uśmiechów.  

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

coś ładnego i do zjedzenia.

pytasz czy ładne rzeczy poprawiają moje zmarznięte nastroje? zdecydowanie tak. wybieranie o poranku kolczyków, tak aby pasowały do pastelowych kolorów na powiekach. dawno nie noszone wiosenne buty wyciągnięte z szafki, a później usłyszane "dziewczyno w różowych trampkach". dobre rzeczy też działają odrobinę kojąco na te wszystkie smutki, co schowane są w kieszeniach moich myśli. kulka lodów melonowych w chrupiącym wafelku. kromka drożdżówki z masłem i miodem. albo jeszcze coś innego*.

niedziela, 19 czerwca 2011

galaretka jest w paski i ma truskawki

jestem niczym mała dziewczynka niesłuchająca Rodziców i zjadająca truskawki prosto z krzaka. a one są takie pyszne! oderwać ogonek i siup do buzi. i jeszcze dużo zabieramy do domu i chowamy wśród pasków z galaretki. i kiedy pada deszcz, to są kolory na talerzyku.

wtorek, 7 czerwca 2011

słodki czas. wafelki z kremem.

kolejna porcja kolorowych obrazków zapisanych we wspomnieniach. drugie śniadanie na morskiej latarni, wypatrywanie promu, spacery, spódnica z kokardą. pierogi od Mamy, piknik, placek z truskawkami, gra w bule, ciastka nad morzem. Nasze wafelki zapakowane w pozłotka i schowane do torby.

niedziela, 15 maja 2011

kubeczki z czekolady: na słodkie chwile.

w czekoladowych kubeczkach schowałam coś słodkiego dla Kogoś Wyjątkowego. przystrojone kolorami. to było kilka dni temu, dokładnie sześć. a później był jeszcze czas umilany obrazkami na kinowym ekranie, uśmiechami, małymi i większymi podróżami, spacerami po nieznanych kawałkach miasta, łapaniem piegów, godzinami w klimatycznym muzeum, nocnym tramwajem. takie beztroskie, ciepłe, spokojne, takie ukochane.

sobota, 23 kwietnia 2011

najlepsza pascha

domowe inspiracje. kilka słów i myśli nagrzanych słońcem, z emocjami. szuflada pełna bakalii, kilka smaków słodkich. spokojny czas. oczekiwanie. jakieś tęsknoty przypominające o sobie od czasu do czasu.

pięknych Świąt!

poniedziałek, 14 marca 2011

deser w paski, elbląskie dni i monopoly

nasze dni. wypełnione po brzegi dobrymi emocjami. ciekawskim słońcem zaglądającym przez szybę pociągu, rodzinnym czasem i domowym jedzeniem. grą w ulubiony monopol, powrotem ostatnim miejskim autobusem. słodkim nicnierobieniem. porankiem pachnącym kawą i kolorowym deserem w paski.

piątek, 19 listopada 2010

mrożone maliny, ciepła kruszonka. słodki Dom.

co jest przyjemnego w powrotach do Domu? uśmiech najbliższych, herbata w żółtym kubku, kapcie leżące w rogu pokoju. łóżko, na którym czasem znajduję koperty z imieniem napisanym krzywymi literkami, zbierane przez dni, gdy mnie tu nie było. przyjemne są wieczory, sweter w kolorze miodowym i porcja słodkiej kruszonki z owocami. owinięta ściereczką, by nie poparzyć palców.

crumble z malinami, gruszką i jabłkiem

na kruszonkę: cukier kryształ, mąka, masło

dodatkowo: owoce /świeże lub mrożone. o każdej porze roku. jabłka, gruszki, brzoskwinie, truskawki, maliny, morele, śliwki, rabarbar..

przygotować kruszonkę łącząc mąkę z cukrem i masłem, rozetrzeć w palach, aż powstaną grudki. kokilki/naczynia do zapiekania posmarować lekko masłem. na spód wrzucić dużą garść owoców (jeśli są mrożone to lepiej je wcześniej rozmrozić, ponieważ puszczą dużo wody), posypać równie dużą garścią kruszonki. zapiekać w 190st. przez około 15 minut aż wierzch będzie rumiany.

środa, 21 lipca 2010

porzeczkowe. owocowe wczoraj. w tle motyle.

wczoraj wypiłam za dużo kawy i tabletek przeciwbólowych. wczoraj słuchałam słów z litewskim akcentem, rozmawiałam o morzu, tym samym i tu i tam i o mojej własnej nieznajomości geografii. wczoraj zrywałam agrest i poziomki. łapałam w obrazki letnie motyle. wczoraj zjadałam słodkie brzoskwinie i kwaśne porzeczki. w galaretce.

kolorowy deser porzeczkowy
/proporcje na dużą miskę

porzeczki czerwone i czarne
4 galaretki (w dwóch kolorach)


galaretki rozpuścić w osobnych miskach w nieco mniejszej ilości wody niż ta podana na opakowaniu (około 2/3). połowę porzeczek zblendować i wymieszać z lekko ostudzoną galaretką. przelać do miski (można także przygotować deser w pojedynczych pucharkach), wstawić do lodówki, a gdy zastygnie ułożyć pozostałą cześć owoców i zalać drugą galaretką. schłodzić.

środa, 14 lipca 2010

garść malin

czytam słowa i wyobrażam sobie smaki, kolory. dzisiaj różowo i słodko. co jest najlepszego w malinach.. chrupiące drobinki, uzależniający kolor czy słodko kwaśny smak? pewnie wszystko. maliny w galaretce. łyżeczkę?

galaretka z malinami i pianką

maliny
2 galaretki (różnokolorowe)
3/4 szkl. mleka


galaretki rozpuścić w osobnych miskach w 1/2 ilości wody podanej na opakowaniu (po 1 szklance) i odstawić do ostudzenia. maliny (świeże lub mrożone) zblendować. 1 galaretkę wymieszać z owocami, przełożyć do pucharków i schować do lodówki. do drugiej galaretki, gdy zacznie gęstnieć dodać mleko i zmiksować na najwyższych obrotach, aż powstanie lekka pianka. wylać na zastygnięte maliny i schłodzić.

środa, 7 lipca 2010

konkurs! awokado i truskawki.

był konkurs, były pyszności, słodkości i nie tylko.. mus z mango, migdałowy chłodnik, drink, żelki, gorąca czekolada.. koktajl ananasowo jabłkowy, malinowa chmurka. zupa groszkowa, z batatów, krem z papryki, ze szpinaku, z selera, pietruszkowe pesto. wszystko pyszne. wygrał uroczy zielono czerwony mus.. z awokado i truskawkami.

czerwono zielony mus z awokado i truskawkami
/pomysł i wykonanie Pauli

2 szt awokado
25ml kremówki
2 łyżki cukru
150g truskawek
sok z 1/2 cytryny
100ml kremówki
1 łyżka cukru
kilka kropel ekstraktu z wanilii


Awokado zblenduj z dodatkiem 25ml kremówki i cukru. Przełóż zielony mus do wybranej wysokiej szklanki. Truskawki zblenduj z sokiem z cytryny i gotowym czerwonym musem pokryj zieloną warstwę. Teraz pora na śmietankę. Pozostałą kremówkę zblenderuj z cukrem oraz kilkoma kroplami waniliowego ekstraktu, a następnie udekoruj nią wierzch Twojego musu z truskawek i awokado.

w nagrodę blender Philips HR 1363.. jaki jest? biało szary. z wygodną do trzymania rączką i długim kablem (jak się lubi przemieszczać po kuchni jak ja, to cenna zaleta). w komplecie prócz podstawowej końcówki także pojemnik z podziałką (bardzo przydatny!) i dodatkowy z ostrzami do siekania (orzechy czy mrożone owoce w mig zostają zamienione w drobne kawałeczki). do użycia dwie moce - zwykła i turbo. idealnie zmiksował wiórki kokosowe do ciasteczek, zmrożone maliny do deseru, a i kremowa zupa z groszku powstała z jego pomocą. odrobinę głośno działa, ale przymykam na to oko, bo jestem bardzo z niego zadowolona.

czwartek, 17 czerwca 2010

truskawki. ciepłe dni

w Domu pachną piwonie. duży wazon stoi na stole w kuchni. kawałki ciepłych dni. w myślach już widzę rażące słońce i kolorowy leżak. i szklankę różowego musu pełnego truskawek. może jutro?

mus truskawkowy z twarożkiem

500g kremowego twarożku
2 galaretki truskawkowe
ok. 400g truskawek
250ml wody


galaretki rozpuszczam w połowie wody podanej na opakowaniu (250ml) i odstawiam do ostygnięcia. z truskawek robię mus za pomocą blendera, dodaję do nich po łyżce twarożek, (można go także zastąpić jogurtem greckim) miksując wszystko razem wlewam ostudzoną galaretkę. przelewam do szklanek i wstawiam do lodówki do całkowitego zastygnięcia.

czwartek, 20 maja 2010

rabarbar. z pianką.


siedzę w kuchni przy stole, w tle cichutko gra muzyka, za oknem nie ma ani słońca ani deszczu..szaro. do miseczki wpadają kolejne kawałki rabarbaru. ja też najbardziej pamiętam ten czas, gdy zjadało się surowe łodyżki maczane w cukrze. nie tym razem..

pianka z rabarbarem
/na około dwa pucharki

rabarbar
2 galaretki
1 szkl. mleka (lub jogurtu naturalnego/serka homogenizowanego)
2szkl. wody


galaretki rozpuszczam w 1/2 wody podanej na opakowaniu (w dwóch różnych miskach, zwykle jest to 1 szklanka wody). rabarbar obieram, kroję na drobne kawałki, wrzucam do garnka, dolewam odrobinę wody i gotuję, aż będzie miękki i zacznie się rozpadac. gdy gotowy - wrzucam do jednej z galaretek, mieszam i odstawiam na bok. do galaretki nr2 wlewam mieszając mleko i chowam do lodówki. gdy zacznie robic się zastygnięta - miksuję robotem, aż powstanie pianka. przekładam do pucharków, wstawiam do lodówki, gdy zgęstnieje, wlewam rabarbar i odstawiam aż całkowicie zastygnie. na dole warstwa słodka, na górze lekko kwaśna.

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

pascha. na uszczerbionym talerzyku.

dzisiaj zjemy ostatni kawałek paschy. ulubiony deser. może dlatego, że taki wyczekany? jadany tylko raz w roku? z mnóstwem pysznych bakalii i kremowego sera. najpyszniejszy.

pascha

1 kg sera 3 krotnie mielonego
2 łyżki masła
100 g cukru pudru
1 paczuszka cukru waniliowego
200 g suszonych moreli
garść rodzynek
garść kandyzowanych skórek cytrynowych
alkohol (u mnie żurawinówka)


morele pokroić w drobną kosteczkę lub paski i razem z rodzynkami wrzucić do miski, zalać na 1/2 wysokości alkoholem, żeby nasiąkły. odstawić na kilka godzin. po tym czasie ser, masło , cukier waniliowy oraz cukier puder zmiksować na gładką masę. dodać namoczone owoce i skórki cytrynowe i wymieszać. miseczkę wyłożyć gazą, tak aby wystawały brzegi, wsadzić paschę, przykryć materiałem, związać brzegi (np. sznureczkiem) i powiesić, by odciekło, po tym czasie przycisnąć czymś ciężkim i odstawić na noc w chłodne miejsce. przed podaniem odlać z miski wodę, która powstała na wierzchu, odwinąć, przełożyć na talerzyk i pokroić na kawałki.

poniedziałek, 22 lutego 2010

waniliowo. z kolorami.


gdy myślę blok czekoladowy, mówię dzieciństwo.. herbatniki i rodzynki w słodkiej kakaowej masie. dzisiaj inaczej. waniliowo. niepozornie pysznie. nie zdążył nawet dobrze zastygnąć, gdy ukroiłam pierwszy kawałek. z ciekawości. cudownie mleczny i zwiększający ilość wędrówek do kuchni.. :-)

blok waniliowy
/cytuję za Dorotą

200 g mleka w proszku
100 g cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
75 g masła
1/2 szkl. wody
200 g mieszanki bakaliowej
50 g suszonego ananasa


W garnuszku na niewielkim gazie rozpuścić masło, cukier, wodę, pod koniec dodając cukier waniliowy. Dokładnie wymieszać i odstawić do lekkiego przestudzenia. W osobnym naczyniu wymieszać mleko w proszku i bakalie, po czym powoli, mieszając, wlać rozpuszczoną zawartość garnuszka. Bardzo dokładnie wymieszać, wyłożyć do małej keksówki (wyłożonej uprzednio folią aluminiową). Przykryć folią od góry (by nie chłonęło zapachów) i wstawić do lodówki, najlepiej na 24 h.

piątek, 12 lutego 2010

królewna truskawka


czasem nie potrafię ich sobie odmówić. słodkich, intensywnie czerwonych truskawek, które o tej porze roku nie smakują tak wyjątkowo jak latem, ale pozwalają je na kilka minut przywołać.. zapachem i kuszącym wyglądem. ze słodkim jogurtem, okruchami ciastek.

deser jogurtowo truskawkowy z okruchami

250 g truskawek
duży jogurt bałkański
2 łyżki pudru
100 g ciastek owsianych

ciastka pokruszyć, jogurt wymieszać z pudrem, truskawki pokroić w plasterki. układać na przemian w wysokich szklankach. można chwilę schłodzić w lodówce, a można zjadać od razu.

wtorek, 2 lutego 2010

na zimę. na śnieg. crumble.


na zmarznięte myśli, na ciepło i zapach kruszonki wydobywający się leniwym popołudniem z piekarnika. lubię. gorące miseczki przynoszone do pokoju owinięte ściereczką, słodko kwaśne owoce. uśmiechy.

crumble
owoce zapieczone pod kruszonką

jagody lub dowolne inne owoce (u mnie mrożone)
kruszonka z.. masła, mąki, cukru


owoce rozmroziłam lekko, ułożyłam na dni kokilek, Mama zrobiła kruszonkę zagniatając masło z cukrem i niewielką ilością mąki, lubimy także dodać wiórki kokosowe. owoce wystarczy posypać i wstawic do piekarnika. piec około 20-25 minut w 180st.

niedziela, 5 lipca 2009

wafelka?

smaczny pomysł na coś słodkiego do chrupania. robią się raz dwa, zjadają jeszcze szybciej. nic niezwykłego, ale w pełni pasują do stwierdzenia, że w prostocie siła :-)

wafelki z nadzieniem czekoladowym

opakowanie suchych wafli, mleczna czekolada, łyżka masła

czekoladę rozpuściłam dodając masło, przełożyłam wafle, pokroiłam na kawałki. nie zdążyły nawet zmięknąć, zostały schrupane w ekspresowym tempie.