Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 czerwca 2015

chałwa i czekolada w nadmiarze

kiedyś za czekoladę dałabym się pokroić. mogłabym zjeść trzy batoniki na raz i dalej twierdzić, że poziom cukru ani drgnął. później nastał czas cukrowo czekoladowego detoksu i od tamtej pory jakoś mi dalej niż bliżej do tych wszystkich zbędnych słodkości. jakby tego było mało - okazało się, że mam uczulenie na czekoladę. no i tyle w temacie. zamiast pudełka czekoladek wybiorę pudełko malin. zamiast batona - owoce. bez żalu, bez tupania nóżką, bez marszczenia w złości brwi, z przyjemnością. no ale czasem to po prostu nie ma rady - siostra upiecze super ciasto i będzie kusić tak długo aż w końcu skubnę kawałek. jest pyszne!

wtorek, 22 kwietnia 2014

czekolada x1000000, sezamie otwórz się

moja ulubiona siostra upiekła ciasto, które jest totalnie mistrzowskie. kruchy mocno czekoladowy spód, grrruba warstwa czekoladowego kremu, chrupkie migdały z białą czekoladą i pokruszoną chałwą. mały kawałeczek zaspokaja cukrowy głód, uszczęśliwia i absolutnie rozsładza dzień. nie mogę się doczekać aż znajdę pretekst, by znów je zrobiła!

piątek, 21 lutego 2014

sernik, żurawina i chrupkie migdały

każdemu zdarza się czasem marudzić, kaprysić, pokazywać humorki. i tak sobie myślę, że z sernikami jest podobnie. wyrośnie, nie wyrośnie? opadnie czy nie? gdy je piekę najchętniej siedziałabym przed szybką piekarnika jak sroka wpatrzona w gnat i obserwowała. ale po pierwsze - półtorej godziny to trochę za długo, a po drugie - wolę nie zapeszać. drżącą ręką uchylam drzwiczki, czekam aż ostygnie. i oto jest - sernik z żurawiną, obsypany słupkami chrupkich migdałów. niczego mu nie brak, recepturę znam już na pamięć.

niedziela, 17 marca 2013

na okrągło: kokosowe z morelami i pomarańczą


miasto wciąż pokryte warstwą śnieżnego cukru pudru. buty niebezpiecznie ślizgają się po resztkach lodu przyklejonych do chodnika. ta zima jest nieznośnie długa i poniewierająca. i czasem ilość nagromadzonego smutku na metr kwadratowy bywa zbyt wielka. nie trzeba go podlewać, a on rośnie. biała czekolada i białe kokosowe wiórki - są bardzo kompatybilne z białą porą roku. do tego jeszcze morele, migdały i pachnące pomarańczowe skrawki. a jak za cztery dni zrobi się wiosna, to ja też poszukam kolorów. Ktoś mówi, że "każde 60 sekund smutku, to minuta radości, której nie odzyskasz", no to już wystarczy!

czwartek, 20 grudnia 2012

piernikowa lista przebojów: nr 1!

 
przez ostatnie dni gubiłam się między półkami wielkiej trzypiętrowej biblioteki. albo między stosikiem kserówek i starych książek. wracając do domu śnieg przyklejał się do kurtki, telefon rozładowywał, a torba z zakupami ciążyła na ramieniu niczym 100 kilogramowy worek pełen kamieni. słów było wciąż za mało. za mało wspólnych herbat i spacerów w trzy centymetrowej warstwie śniegu. kupiłam słoik morelowej konfitury, blachę do ciasta i migdały. upiekłam pierwszy w życiu piernik, który pięknie pachnie. oblałam go grubą warstwą słodko kwaśnego cytrynowego lukru i zapakowałam w szary papier. wróciłam do domu. lubię moje 82-300, pierwsze piętro po schodach w górę i klika zaklejonych kopert czekających na stoliku. dobrze, że to już.

sobota, 11 sierpnia 2012

co ma wspólnego bazylia z jagodami?

gdzieś pomiędzy nocą, a początkiem nowego dnia. wdech i wydech, słychać tylko deszcz albo mruczący cicho komputer. a później chowasz się pod kołdrę i wszystko na chwilę znika. dobranoc. i dzień dobry i życzenie pięknego dnia, które sprawia, że wypijając pierwszy tego dnia kubek kawy - kąciki twoich ust unoszą się lekko ku górze - to szalenie dobry znak! pięknej soboty!

piątek, 15 lipca 2011

tęsknota o smaku pomarańczy.

czy można opowiedzieć tęsknotę? niebieską, czerwoną, pomarańczową. chyba można. otulam się ładnymi zapachami, układam kolorowe kartki, z tą przyjemną myślą, że niedługo zapełnią się słowami i staną Listem dla Kogoś. parzę kolejną filiżankę herbaty i chowam ją w dłoniach, chowam smutki pod poduszkę. chwilami trudno jest być dzielną, na przykład w czasie burzy.

czwartek, 7 lipca 2011

ciastko z kokardką.

zimne kakao, ciastko z białą czekoladą, zbyt mało słów. otulająca cisza. są takie dni, których nie polubię i wcale nie dlatego, że są smutne (bo przecież nie są). chyba już tęsknię za gwarem dużego miasta. i mam ochotę poprosić o kilka uśmiechów wysłanych listem priorytetowym :-) 'a na deser chmury'.

wtorek, 1 lutego 2011

pogubione uśmiechy i migdały z cynamonem

układam na parapecie swoje myśli. zmywam resztki dnia. brązowy tusz do rzęs i słodki krem oblepiający palce. dzisiaj prawie nic nie jest kolorowe. jestem zbyt daleko od tego co dobre i co maluje na buzi uśmiechy. chowam się pod kocem i udaję, że mnie nie ma. a ciastka dalej stoją nieruszone na stole. i wcale nie dlatego, że są niesmaczne.

piątek, 21 stycznia 2011

zapatrzenie, ciastka z pudełka.

owijam się kocem i chowam do pudełka moje tęsknoty. chrupię ciastko na śniadanie. przyzwyczajam się do nowych miejsc, próbuję polubić to co do niedawna było nieznane. o poranku tramwaj wozi mnie przez zaspane miasto. słucham starych piosenek. głowę mam pełną myśli (czasem bez koloru). a "zapatrzenie" - rymuje się z "zakochanie".

środa, 22 grudnia 2010

pierniki. i o tęsknocie bez definicji.

gruba warstwa śniegu pokryła moje tęsknoty. to nic, że jestem ostatnio bardziej zmęczona i marudna. to nic, bo mam ramiona, w których mogę się zgubić i słowa, które grzeją lepiej niż tysiąc torebek herbaty zalanych wrzątkiem w turkusowym kubku. dobrze, że jutro będę już w Domu. bez definicji moich tęsknot.

pierniczki lebkuchen

250 g mąki pszennej
85 g zmielonych migdałów (na mąkę)
3 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika (najlepiej domowej)
1 łyżeczka zmielonego cynamonu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
200 ml płynnego miodu
85 g masła

Suche składniki: mąkę, migdały, proszek, sodę, przyprawy wymieszać w misce. W garnuszku z grubym dnem umieścić masło i miód, podgrzewać, mieszając, do roztopienia masła. Zdjąć z palnika i lekko przestudzić. Do suchych składników wlać ciepłą masę maślano - miodową i wymieszać. Ciasto powinno wyjść lepiące. Przykryć ściereczką i odstawić do ostudzenia. Po tym czasie z ciasta robić kulki wielkości niedużego orzecha włoskiego, lekko spłaszczać. Układać na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia w dużych odległościach od siebie. Piec w temperaturze 180ºC przez 15 minut. /z przepisu Dorotus

czwartek, 12 sierpnia 2010

meteory i serca z migdałami

słowa ostatnio zatrzymują się pomiędzy jedną myślą a drugą. ciche pomrukiwanie komputera i stukot klawiatury nijak nie sprzyja ich znalezieniu się na ekranie. tak czasem bywa. litery się gubią. niektórzy na pociechę mają białą czekoladę i migdały, w ciastkach. ja popatrzę w niebo, w nocy ma być deszcz meteorów.. a jutro będzie dobry dzień.

ciasteczka z białą czekoladą i migdałami
/źródło: The Australian Women's weekly, cytuję za Olą

225g maki
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
55g drobnego cukru
75g brązowego cukru
125g roztopionego masła
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
1 jajko
180g białej czekolady, posiekanej
105g łuskanych migdałów


Piekarnik rozgrzać do 180st. Make, sodę i cukier przesiać do dużej miski, wymieszać. Dodać ostudzone masło, ekstrakt i jajko. Następnie wsypać pokrojona czekoladę i migdały, wymieszać. Ciastka układać przy pomocy łyżeczki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, w ok 5cm odstępach. Piec 10min., wystudzić.

sobota, 3 kwietnia 2010

mazurki już są!

już wszystko przygotowane. w Domu pachnie świętami. koszyczek stoi na stole. mazurki ozdobione. te chwile, gdy się czeka..

pięknych świąt!

mazurki z masą z kaszy manny

spody: 150g mąki pszennej, szczypta soli, 25g drobnego cukru, 50g mielonych migdałów, 90g zimnego masła, 1 jajko, 2 krople esencji migdałowej

Mąkę przesiać z solą do miski. Dodać cukier i migdały, wymieszać i dodać zimne masło pokrojone na kawałki. Wetrzeć masło w mąkę, aż do powstania dużych okruchów. Jajko ubić z esencją migdałową i dodać do suchych składników. Szybko zagnieść ciasto, zlepić w kulę, owinąć folią spożywczą i schować do lodówki na minimum 40 minut. Po tym czasie ciasto cienko rozwałkować, wyłożyć nim małe formy do tart i ponownie schować do lodówki na 40 minut. Piekarnik rozgrzać do temperatury 200C, wyłożone ciastem formy przykryć małym kawałkiem papieru do pieczenia, obciążyć ceramicznymi groszkami i piec przez 10 minut. Zdjąć groszki, papier i dopiekać kolejne 5 minut, aż będą złoto-brązowe. /cytuję za Poleczką

nadzienie
/zrobiła siostra. i przepis podała też :-)

3/4 szklanki mleka zagotować z 4-5 łyżkami kaszy manny aż zgęstnieje. czekać aż ostygnie. w tym czasie zmiksować 10 dag masła z 2 łyżkami pudru i olejkiem pomarańczowym, do tego dać ostygniętą kaszę. na mazurek i WCINAĆ :)

piątek, 5 marca 2010

deszcz. maliny z migdałami.

torebka herbaty zanurzona w kubku. przemoknięte miasto i ciche pomrukiwanie wiatru. ciepły pociąg pełen nieznanych ludzi. cieszę się domowymi dniami, mam zepsuty komputer i ostatnie słodkości z archiwum. malinowo migdałowe, odrobinę niezwykłe.

tort malinowo migdałowy

2 budynie śmietankowe, 2 szkl. mleka, 250g masła, 100g pudru, 4 łyżki cukru, 100g migdałów, 1/2 słoiczka dżemu malinowego, 1/2 szkl. białego wina, 2 łyżki rumu

budynie ugotować z cukrem dodając 1/2 ilości mleka podanej na opakowaniu, odstawić do ostygnięcia. masło utrzeć z pudrem, dodając partiami zimny budyń. dno tortownicy wyłożyć biszkoptami, nasączyć je winem zmieszanym z rumem, na wierzchu posmarować malinowym dżemem (nasz był domowy) i kremem budyniowym, powtórzyć to jeszcze dwa razy, czyli nasączone biszkopty, dżem (nie żałować, bo kwaskowate maliny zrównoważą słodycz kremu) i krem. pozostały krem rozsmarować na brzegach i obsypać płatkami migdałowymi. schłodzić, najlepiej całą noc.

czwartek, 3 września 2009

wisienka na torcie?

prawie. od tortów bowiem wolę piec muffiny. kawałek puszystego ciasta z mnóstwem niespodzianek w środku. tym razem - wiśnie, czekolada i migdały. piekłam je pierwszy raz - dla mnie numer 1 na babeczkowej liście ulubionych. o tym, że wiśnie lubią się z czekoladą wiedziałam od dawna, ale że lubią też migdały i słodkie ciasto..

widziałam dzisiaj zza pociągowej szyby ogromną ulewę, a później rażące słońce. i tęczę. prześliczna tęczę z mnóstwem kolorów.

muffiny z wiśniami, czekoladą i migdałami

3 szkl. mąki, 1,5 szk. cukru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, szczypta sody

3 jajka, 3/4 szkl. oleju, 1/4 szkl. mleka, 1 szkl. wiśni (użyłam mrożonych), 6 pasków mlecznej czekolady, 150g płatków migdałowych


piekarnik nastawiłam na 180st., blaszkę wyłożyłam papilotkami. do dużej miski wsypałam mąkę, cukier, proszek do pieczenia, 2/3 migdałów oraz sodę i wymieszałam dokładnie. w osobnej misce połączyłam jajka z olejem i mlekiem. do mąki dodałam pokrojoną drobno czekoladę (można zetrzec na tarce) oraz mieszaninę jajeczną, wymieszałam szybko do połączenia składników. gotową masą napełniałam foremki na 1/3 wysokości, na to kładłam wiśnie (u mnie wychodziło około 5-6 na babeczkę, na początku odłożyłam 12 wystarczyło na wierzch) i przykrywac ciastem. wierzch posypałam pozostałymi migdałami i ułożyłam po 1 owocu. piekłam 20 minut.

czwartek, 27 sierpnia 2009

przeciwieństwa. czekolada.

czekolada i kokos. czerń i biel. coś rozpływa się na języku, coś przyjemnie chrupie. słodko. /brakuje mi słów.

kulki czekoladowe z kokosem i migdałami

200g kruchych ciastek (mogą być herbatniki lub dowolne inne)
100g stopionego masła
100g wiórków kokosowych
50g posiekanych migdałów
1/3 szkl. pudru (lub mniej)
2 tabliczki czekolady (mleczne lub gorzkiej, jak kto lubi)
aromat migdałowy (opcjonalnie)


ciastka pokruszyć, zostawiając trochę większych kawałków, wymieszać z 1/2 wiórków kokosowych, migdałami i pudrem. masło oraz czekolady rozpuścić (można w jednej miseczce). połączyć wszystkie składniki, dodać aromat, uformować kulki (jeśli masa będzie zbyt klejąca to można ją chwilę schłodzić), obtoczyć w pozostałych wiórkach i najlepiej przechowywać w lodówce.

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

ciasteczka bardzo bakaliowe

to najbardziej bakaliowe ciasteczka jakie kiedykolwiek piekłam. pysznie chrupiące, z intensywnym miodowym smakiem, z bogactwem kolorów w środku.. żurawiny, pestki dyni, fistaszki, rodzynki, migdały, płatki owsiane.

ciasteczka owsiane z bakaliami

1 1/2 szkl. mąki
3/4 szkl. płatków owsianych
3/4 szkl. stopionego masła
1/3 szkl. cukru
1/3 szkl. rodzynków
1/3 szkl. suszonej żurawiny
1/3 szkl. posiekanych migdałów
1/2 szkl. orzechów fistaszkowych
1/2 szkl. pestek słonecznika i dyni
1 jajko
3 łyżki miodu

w misce połączyć wszystkie składniki, aż zrobi się gładka masa. z ciasta zrobić kuleczki, rozpłaszczyć je na basze (nie musi być natłuszczona). piec je w temperaturze 170 C. przez ok. 15 minut. po wyciągnięciu z piekarnika ciasteczka są miękkie i delikatne, więc trzeba poczekać chwilkę aż ostygną. /cytuję za Anią z moimi zmianami

wtorek, 14 kwietnia 2009

mazurek czekoladowy z żurawiną

mazurkowe spody wypełnione pysznym nadzieniem, z pysznym dodatkiem suszonej żurawiny odkąd poznałam jej smak to stała się ona obok moreli moim ulubionym suszonym owocem. a to, że mazurek zniknął jako pierwszy spośród słodkich wypieków świadczy o tym, że smakował :-)

mazurek czekoladowy z żurawiną

3 szkl. mąki, 200 g masła, 1 jajko, 7 łyżek cukru, 1/2 łyżeczki proszku, tabliczka nadziewanej czekolady, kawałeczek masła, 1/4 szkl. słodkiej śmietanki (12%), 3-4 kruche ciastka/herbatniki, suszona żurawina, płatki migdałowe

zagnieść ciasto z mąki, masła, cukru i jajka. schłodzić chwilę, rozwałkować i wycinać dowolne kształty pamiętając o ulepieniu brzegów. piec około 20 minut (do zarumienienia) w 180st. przygotować nadzienie: rozpuścić czekoladę, dodać śmietankę, masło i pokruszone na drobno herbatniki. jeszcze ciepłą wyłożyć do upieczonych spodów i ozdobić żurawiną i płatkami migdałowymi.

piątek, 20 lutego 2009

trufelki bardzo czekoladowe, migdałowe.

cieszą nie tylko smakiem. ale i wyglądem. otoczone w pudrowym puchu..

trufle czekoladowo migdałowe

200g biszkoptów
100g masła
garśc migdałów
tabliczka białej czekolady
1/2 szkl pudru
aromat migdałowy

pokruszone biszkopty wymieszac z pudrem i zmielonymi migdałami (po jednym zostawic do środka kulki). dodac stopione masło, aromat oraz czekoladę. uformowac małe kuleczki, obtoczyc w pudrze i słodka pysznośc gotowa.