poranki w dni pełne deszczu (takie jak dziś) są dla marzycieli. w ciepłym swetrze w kolorze pudrowego różu, z malutkim wazonem piwonii, z Atlasem wysp odległych i najlepiej z kubkiem ciepłej kawy (z mlekiem) albo kakao. wyszło na to, że marzyciel to ja.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poranki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poranki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 17 czerwca 2016
wtorek, 5 kwietnia 2016
odwrócone ciasto pomarańczowe / wiosny trzeba mi

co roku to samo. pierwszy spacer w lekkich wiosennych butach, z szalikiem upchniętym na dno plecaka. słodkie myśli pełne lepkiego soku z pomarańczy. herbata, która stygnie przy otwartym oknie. i świeże kwiaty na drewnianym kuchennym stole. zawsze marzyłam o kuchni z wielkim oknem, a marzenia czasem tak już mają, że lubią się spełniać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
