comfort food, kojące, lepkie, rozgrzewające. takie jedzenie, które przywołuje na myśl same dobre rzeczy i same dobre chwile. ciepłe śliwki z ciemną obwódką skórki schowane w najzwyklejszym cieście z ziemniaków i posypane brązowym cukrem. knedle, domowe, najlepsze na świecie. jadłam je jak byłam mała, jem jak jestem duża i mam 100% pewności, że nigdy się nie znudzą. słodko kwaśne śliwki już są, można lepić!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na obiad. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
czwartek, 7 sierpnia 2014
nie jest słodko, keks z pomidorkami
keks zawsze był dla mnie synonimem słodkiego ciasta, z kawałkami kandyzowanej pomarańczowej skórki i innych małych pysznych kawałków. ciasto dzieciństwa, pieczone przez Mamę, zjadane na imieninach którejś z cioć, teraz nieco zapomniane. i tu niespodzianka - wcale nie takie retro, bo wytrawne keksy co rusz migają mi na kulinarnych stronach. też chciałam spróbować jak smakuje bez cukru i bez niezastąpionych kandyzowanych słodkich jak ulepki owoców - i wyszło nieźle. takie wytrawne ciasto napakowane suszonymi pomidorami.
środa, 30 lipca 2014
pierogi z jagodami
ulepione przez Mamę (bo nikt nie zrobi lepszych). napakowane latem, zakończone idealną falbaną z bladego ciasta. pierogi z jagodami. wakacyjny klasyk. codziennie przechodząc obok baru mlecznego słyszę to hasło krzyczane przez panią w białym fartuchu i uśmiecham się wtedy pod nosem "pierogi z jagodami raz"... ja mam swoje w domu, razy kilka.
czwartek, 24 lipca 2014
kwiaty cukinii i tarta z kozim serem
cukinia z pola. okrągła, kanciasta, żółta, zielona, każda pyszna. i jeszcze kilka kwiatów nazrywanych o poranku. wszystko zapieczone na kruchym cieście. wytrawne tarty (i tarty w ogóle) nigdy nie wcześniej nie pojawiały się tak często w moim piekarniku, ale odkąd odkryłam jakie to proste, smaczne i efektowne - ekspansja tart trwa!
kategoria:
cukinia,
hello zdrowie,
kruche ciasto,
kwiaty cukinii,
na obiad,
ser kozi,
tarta
środa, 16 lipca 2014
burgery jaglano marchewkowe
teraz niemal każdy lokal musi mieć w swoim menu burgera, taka moda. nie wiem czy każdy bloger też musi mieć, ale jaglane burgery w wersji piknikowej, składane naprędce na trawie w środku miasta, są pyszne. słodka marchewka, słona feta, pietruszka, obowiązkowa sałata i świeży ogórek. i ostry sos żeby było bardziej wyraziście.
kategoria:
burger,
gdańsk,
kasza jaglana,
marchewka,
na obiad,
na trawie,
pietruszka,
truskawka,
warzywnie
poniedziałek, 23 czerwca 2014
burak i feta, tarta w mig
drugie śniadanie na trawie? w środku miasta? w środku tygodnia? proszę bardzo. z zielonym groszkiem i najlepszą słodko - słoną tartą z buraczków i fety. odrobina ziół, wiosenna (w sumie już letnia) trawa i Gdańsk jaki lubię. nawet jeśli z humorzastym słońcem i zbyt małą (jak na czerwcowy dzień) ilością kresek w termometrze. dobre było i nawet deszcz nie spadł.
wtorek, 3 czerwca 2014
szparagi odczarowane
jest jeszcze ostatni moment na szparagi, widziałam dziś w zieleniaku, więc nie kłamię! zielone i białe badyle, którymi wszyscy wokół zdawali się zachwycać w tym krótkim sezonie urzekły i mnie. i to razy pięć. bo tyle dań przygotowałam w jedno popołudnie w akademii kulinarnej. z łososiem na maśle - przepyszne. z tagliatelle i sosem z dodatkiem pasty truflowej.. w sałatce z pieczonym burakiem i rukola.. zapieczone w cieniutkiej szynce, umoczone w żółtku jajka. gdyby kubki smakowe potrafiły podskakiwać ze szczęścia to w tych kilku szparagowych momentach tak pewnie by było.
jest prosto.
szparagi zapiekane w szynce
i maczane w jajku
pęczek szparagów
szynka
jajko
pęczek szparagów pozbawia się zdrewniałych końcówek i gotuje się w osolonej wodzie aż lekko zmiękną. owija się je w cieniutka szynkę i układa na blaszce. zapiekanie to kwestia kilku minut, szczególnie, że szparagi wcześniej zmiękły. ugotowanie jajka tak by było idealnie płynne w środku i ładnie oddzieliło się od białka bez rozlania to już większa trudność, ale są tacy, którym udaje się za pierwszym razem (: układamy na talerzu, maczamy, zjadamy.
/za odczarowanie dziękuję Kamilowi z Fumenti
/za odczarowanie dziękuję Kamilowi z Fumenti
czwartek, 1 maja 2014
niebieski ser, słodka gruszka - taka tarta!
lubię gotować, ale zdecydowanie bardziej lubię jeść. to straszliwa frajda, gdy inni gotują dla mnie. nie zdarza się to wcale często, pewnie dlatego sprawia aż taką przyjemność. ta tarta powstała na jeden z trójmiejskich pikników*, czyli ten przyjemny czas, gdy mogę próbować co inne bardzo kreatywne osoby napieką i ugotują. słodka gruszka to para idealna do lekko ostrego sera, do tego kilka ziaren chrupkiego słonecznika i ciasto francuskie. do kawałka tarty dodaje się zakaz liczenia kalorii i przyjemność gotowa.
poniedziałek, 23 września 2013
dynia z kokosowym mleczkiem. na jesień.
ciągle mi się to przytrafia - przychodzi jesień, którą straszliwie lubię, a wraz z nią cały worek zarazków. czasem udaje mi się poprzestać na katarze, ale tym razem poszłam o krok dalej i na dwa dni okupowałam łóżko wychylając tylko nos spod kołdry. trzeciego dnia ugotowałam zupę. przyniosłam z zieleniaka najładniejszą dynię, kupiłam kokosowe mleczko, dosypałam ostrej papryczki i czerwonej czubrycy. tego mi było trzeba! lubię jesień za całe morze inspiracji. dosłownie, bo od morza dzieli mnie 15 minut spaceru. i za dynię lubię, za zimno mniej.
niedziela, 25 sierpnia 2013
melon, kwiaty i falafel, czyli sałatka
lato nadziewam na widelec, maczam w sosie i zjadam ze smakiem. ma tyle kolorów, że nie mogłabym go nie lubić. ogórecznik, nasturcja, porwane liście sałaty, chrupiące kawałki ogórków, malinowe pomidory, słodki melon i kulki z cieciorki. niech to lato się nie kończy zbyt szybko.
środa, 24 lipca 2013
sałata z czereśniami i czosnek z miodem
spotkałyśmy się przed południem, zapomniałyśmy kupić owoce do ciasta i uciekłyśmy do domu przed deszczowymi chmurami. dzień bez słońca wymagał dużego kubka pysznej kawy z łyżeczką brązowego cukru i czegoś kolorowego na naszych talerzach. orzechy chrupały, miodowo balsamiczny sos oblepił zieloną i fioletową sałatę, a ostry czosnek świetnie smakował ze słodkimi czereśniami. i tak powstała nasza pyszna sałatka wypełniona po brzegi słońcem.
kategoria:
czereśnie,
miód,
mozzarella,
na obiad,
nektarynka,
owocowo,
sałata,
sałatka
piątek, 22 lutego 2013
gruszka czy pietruszka? obie!
już byłam pewna, że otworzę pudełko ze smutkiem, że będzie tam kilka lekkich łez, kilka kul śniegu ciskanych ze złością o chodnik. ale okazało się, że w pudełku był czyjś ciepły uśmiech, grzane wino i śnieg na chodnikach, bez złości. kiedy chciałam otworzyć pudełko ze spokojem, okazało się, że on tam owszem jest, ale przykleił się do niego również niepokój. spokój i niepokój? bzdura. lepiej ugotuję zupę zamiast otwierać te pudełka. krem z pietruszek i gruszki brzmi ładnie, smakuje też. ciepła zupa co ogrzeje smutne od zbyt długiej zimy myśli. a ja wciąż będę wierzyć, że w pudełku "radość" jest radość. i ani grama rozczarowania.
wtorek, 16 października 2012
szczęściarze jadają na obiad omlet z cukrem
rozkochałam się w tym październiku. minęła połowa miesiąca odmierzana godzinami rozmów, pustymi kubkami po wspólnych herbatach albo kawach, czasem szklankami po wieczornym mohito. kawiarniane stoliki albo sopockie mieszkanie z girlandą nad sufitem. miasto nocą i chłodne wieczory i ranki. mam w głowie taką myśl: "jesteś szczęściarą, nie zepsuj tego". i czasem zastanawiam się skąd się biorą tacy fajni ludzie, których mam wokół. i dużo przez nich szczęśliwości. i słów i ciszy i wszystkiego. i nadal tego nie wiem.
sobota, 6 października 2012
pierwsze jesienne kawałki
październik. mogę głośno o niej mówić i nacieszać się porą roku, która ma w sobie wielki kubeł nostalgii, kolorowych liści i inspiracji, melancholijnego kiczu, ale i ciepła, gdy tylko postaramy się o duży kubek herbaty z pigwą lub malinowym musem i puchaty koc. pierwsze szuranie w liściach i spacer po parku oliwskim zaliczone. październik i zajęcia na uczelni rozpoczęte, wagary odhaczone. a jak chorować to porządnie, tak z trzydniowym leżeniem w łóżku, małym stosikiem leków, nieprzespanymi nocami. już lepiej. lubię, gdy jesienią słońce tak się mieni w długich włosach, że wydają się być bardziej rude niż są. głupio mi się przyznawać, ale już nawet pomyślałam o czapkach i o tym, że dużo się zmienia w kwestii "jestem mała i urządzam protest na każdą prośbę (czy groźbę) jej ubrania" a "jestem już duża i lubię jak mi ciepło w uszy". no tak, jeszcze przyjdzie pora na wełniane szaliki, rękawiczki i inne umilacze. dzisiaj jest jeszcze spora porcja słońca i dzisiaj lubię pachnące śliwki i miód i jak połówki taplają się w tym słodkim sosie w garnku.
poniedziałek, 4 czerwca 2012
a w czerwcu lubię..
..moją 9, kwiaty w słoiku, placki z truskawkami posypane cukrem pudrem, zapach prania, pudełka z niespodziankami, czyjeś "opowiedz mi", powroty do domu piechotą, zdane egzaminy, i gdy mi ktoś mówi o tym co lubi. na czerwiec nie lubię: nie-miłości.
poniedziałek, 5 września 2011
waniliowe ziarenko, garść niepewności
waniliowe kropki, dwa kwaśne jabłka, ziarenka ryżu piętrzące się w wysokiej szklance. lekko przyrumienione zapieczone brzegi. bardziej niż zwykle potrzebuję długich spacerów, pustych kawiarni i kubków z mrożoną kawą, słów, uciekania. i żeby smutne myśli były tak ulotne jak dmuchawce.
niedziela, 17 lipca 2011
środa, 16 marca 2011
jeżyny i słońce, pancakes puchate
patrzę na stare fotografie. cieszę wzrok ciepłymi barwami, piegami na mojej buzi i promykami słońca schowanymi w rogu. marzę o bukiecie tulipanów i spacerze na koniec świata. ale na razie gubię się w kąciku mojego pokoju, siedząc na łóżku, przykrywając stopy fioletowym kocem i mierząc się z wiedzą koniecznie potrzebną. umilając czas pankejkami z jeżynami. zanurzam kolejną torebkę herbaty w filiżance. czekam i tęsknię. nieustannie.
wtorek, 16 listopada 2010
uparowaliśmy sobie obiad. czyli bataty, kurczak, mozzarella i suszone pomidory..
nasza jesień w kuchni bywa całkiem kolorowa i aromatyczna. da się w niej schować odrobinę pozostałych pór roku.. suszone pomidory pachnące latem, zielone oliwki. sałatę i pietruszkę kojarzące się z wiosną. i nieznane wcześniej bataty. pysznie nam było ostatniego wieczoru.
sałatka z batatów
/inspiracje na stronie - Moja Kuchnia,
z naszymi niewielkimi zmianami
500g obranych batatów (słodkich czerwonych ziemniaków)
2 łyżki oleju
sól i pieprz
chilli w proszku
2 łyżki octu (pominęliśmy)
2 łyżki oliwy z oliwek (pominęliśmy)
250g pomidorów koktajlowych przekrojonych na połówki (u nas zwykły pomidor pokrojony w kostkę)
75g rukoli i 30g lucerny (zamieniliśmy na zwykłą sałatę)
3 łyżki orzeszków piniowych (..zapomnieliśmy)
dodaliśmy także: zielone oliwki (ale następnym razem bym jednak pominęła) i mozzarellę
przekrój bataty na połówki i pokrój w wąskie kawałki. zmieszaj z łyżką oleju, dopraw solą i chilli. włóż do pojemnika do gotowania na parze. ustaw minutnik na 15 minut i gotuj, aż staną się miękkie. przygotuj w tym czasie sos z octu, oliwy, łyżki oleju, soli i pieprzu. w dużej misce wymieszaj bataty, pomidory, sałatę (u nas również mozzarella i oliwki) i sos, posyp orzeszkami.
/inspiracje na stronie - Moja Kuchnia,
z naszymi niewielkimi zmianami
500g obranych batatów (słodkich czerwonych ziemniaków)
2 łyżki oleju
sól i pieprz
chilli w proszku
2 łyżki octu (pominęliśmy)
2 łyżki oliwy z oliwek (pominęliśmy)
250g pomidorów koktajlowych przekrojonych na połówki (u nas zwykły pomidor pokrojony w kostkę)
75g rukoli i 30g lucerny (zamieniliśmy na zwykłą sałatę)
3 łyżki orzeszków piniowych (..zapomnieliśmy)
dodaliśmy także: zielone oliwki (ale następnym razem bym jednak pominęła) i mozzarellę
przekrój bataty na połówki i pokrój w wąskie kawałki. zmieszaj z łyżką oleju, dopraw solą i chilli. włóż do pojemnika do gotowania na parze. ustaw minutnik na 15 minut i gotuj, aż staną się miękkie. przygotuj w tym czasie sos z octu, oliwy, łyżki oleju, soli i pieprzu. w dużej misce wymieszaj bataty, pomidory, sałatę (u nas również mozzarella i oliwki) i sos, posyp orzeszkami.
rolada z kurczaka z suszonymi pomidorami i mozzarellą
+ parowane aromatyczne ziemniaki
/cytuję za stroną Moja Kuchnia
przepis z użyciem parowaru, na 4 porcje:
750g małych, obranych ziemniaków
sól i pieprz
4 pojedyncze piersi z kurczaka
4 suszone pomidory
1/2 kulki mozzarelli pokrojonej w 4 plastry
listki bazylii (zamieniliśmy na pietruszkę)
ew. przyprawa do ziemniaków i do kurczaka
ziemniaki przekrój wzdłuż na pół (u nas pokrojone na małe kawałki) i włóż do pojemnika do gotowania na parze nr 2, posyp solą (my użyliśmy także przyprawy do pieczonych ziemniaków). ustaw minutnik na 15 minut. piersi z kurczaka przykryj folią kuchenną i ubij na płasko, przypraw solą i pieprzem lub dowolnymi przyprawami, np. do kurczaka. umieść 2 liście bazylii (u nas pietruszka), 1 suszonego pomidora i plasterek mozzarelli na środku każdego kawałka mięsa. zwiń ciasno i zabezpiecz wykałaczką. w tym czasie włóż rolady do pojemnika do gotowania nr1, ustaw czas na 30 minut. ziemniaki są gotowe wcześniej więc warto je na ostatnie 2-3 minuty przygotowywania kurczaka umieścić w parowarze do podgrzania.
+ parowane aromatyczne ziemniaki
/cytuję za stroną Moja Kuchnia
przepis z użyciem parowaru, na 4 porcje:
750g małych, obranych ziemniaków
sól i pieprz
4 pojedyncze piersi z kurczaka
4 suszone pomidory
1/2 kulki mozzarelli pokrojonej w 4 plastry
listki bazylii (zamieniliśmy na pietruszkę)
ew. przyprawa do ziemniaków i do kurczaka
ziemniaki przekrój wzdłuż na pół (u nas pokrojone na małe kawałki) i włóż do pojemnika do gotowania na parze nr 2, posyp solą (my użyliśmy także przyprawy do pieczonych ziemniaków). ustaw minutnik na 15 minut. piersi z kurczaka przykryj folią kuchenną i ubij na płasko, przypraw solą i pieprzem lub dowolnymi przyprawami, np. do kurczaka. umieść 2 liście bazylii (u nas pietruszka), 1 suszonego pomidora i plasterek mozzarelli na środku każdego kawałka mięsa. zwiń ciasno i zabezpiecz wykałaczką. w tym czasie włóż rolady do pojemnika do gotowania nr1, ustaw czas na 30 minut. ziemniaki są gotowe wcześniej więc warto je na ostatnie 2-3 minuty przygotowywania kurczaka umieścić w parowarze do podgrzania.
te pyszne dania powstały z pomocą parowaru Pure Essentials Collection marki Philips. jego debiut oceniam na bardzo udany. potrawy wyszły aromatyczne i zaskakujące smakiem. ilość pojemników do parowania (jest ich aż 3) sprawiła, że wszystko mogło być przygotowywane w jednym momencie. a zaoszczędzony czas jest przecież bezcenny. doskonałym pomysłem jest także pojemnik na przyprawy. do zalet dopisałabym również prostotę obsługi - przyciski opatrzone obrazkami potraw i minutnik. bardzo polecam, nie tylko tym, którzy cenią zdrowe jedzenie, ale przede wszystkim pyszny smak!
czwartek, 11 listopada 2010
sałatka na 6 rąk
w przygotowywaniu towarzyszy nam duża ilość uśmiechów. trzy kubki jagodowej herbaty, kruche ciastka i rozmowy na niekoniecznie poważne tematy. w tle pogrywa radio, czekamy na jeszcze jednego głodnego gościa, a później we czwórkę siadamy przy stole. nieplanowane i spontaniczne, ale przede wszystkim - wspólne obiady są najpyszniejsze. nie tylko w chmurny listopadowy dzień.
sałata z kurczakiem i mozzarellą
główka sałaty lodowej, 2 pomidory, pół ogórka, opakowanie mini mozzarelli, grzanki ziołowe, przyprawy, koperkowy sos sałatkowy, pierś z kurczaka, 5 łyżek oleju
sałatę umyć, osuszyć i porwać na kawałki wrzucając do dużej miski. mięso z kurczaka pokroić w kostkę, przyprawić i usmażyć na patelni, odstawić do ostudzenia. pomidora i ogórka obrać i także pokroić w kostkę. dodać mozzarellę. przygotować sos sałatkowy dodając do niego kilka łyżek oleju i wody. wymieszać wszystkie składniki, na końcu dorzucając grzanki (można je także pominąć). smacznego.
sałata z kurczakiem i mozzarellą
główka sałaty lodowej, 2 pomidory, pół ogórka, opakowanie mini mozzarelli, grzanki ziołowe, przyprawy, koperkowy sos sałatkowy, pierś z kurczaka, 5 łyżek oleju
sałatę umyć, osuszyć i porwać na kawałki wrzucając do dużej miski. mięso z kurczaka pokroić w kostkę, przyprawić i usmażyć na patelni, odstawić do ostudzenia. pomidora i ogórka obrać i także pokroić w kostkę. dodać mozzarellę. przygotować sos sałatkowy dodając do niego kilka łyżek oleju i wody. wymieszać wszystkie składniki, na końcu dorzucając grzanki (można je także pominąć). smacznego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)