Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło shea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło shea. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 stycznia 2017

ministerstwo dobrego mydła

kocham ten ich minimalizm, genialne zapachy i siostrzane poczucie humoru, którym co jakiś czas nas karmią w internecie. to przez nich ujawniła się moja wielka słabość do jakiejkolwiek  kosmetycznej marki (no może nie licząc od dawna lubianej polskiej tołpy). Ministerstwo Dobrego Mydła kompletnie zawróciło mi w głowie. zaczęło się w grudniu zeszłego roku, gdy w liście do św. Mikołaja poprosiłam o coś pachnącego i znalazłam pod choinką marchewkowe i ananasowe mydełko i piękną kulę do kąpieli. a później poszło już z górki. pisałam o śliwkach latem (klik), pisałam o umilaniu jesieni (klik), no i musiałam napisać też zimą. bo w pudełku z ministerstwa znalazło się kilka nowości, których wcześniej nie znałam.

środa, 5 października 2016

ministerstwo, które umila jesień

nie da się ukryć, że do tego ministerstwa słabość mam wielką. było już o śliwkach, a teraz pora na całą resztę jesiennej kolekcji marchewek, ananasa, nagietka, miodu i rozmarynu. zaraz obok pary ciepłych skarpet z chmurami, resztki kliszy do 'wysptrykania' w starym aparacie, dżinsowych koszul z kołnierzykiem - nie ma lepszej opcji na tą szaro-burość jak kilka kojących zapachów i kąpiel w musującej kuli o zapachu lawendy.