muszę to przyznać szczerze: w ostatnim roku chyba pobiłam rekord blogowego nicnierobienia. ale metodą małych kroków (tutaj tekst: co robić, gdy blogowanie zaczyna uwierać) staram się znów znaleźć radość w pieczeniu koślawych ciastek, lepieniu pierogów i gotowaniu zupy. powoli. powolutku. otwieram kolejny słoik kompotu z czereśni, piję najkwaśniejszy na świecie sok z cytryn i miodu, wyjadam z pudełka resztki zimowych orzechów nałuskanych przez Tatę, zjadam kolejny kawałek sernika.. no i wciąż mam w głowie dobre rzeczy, które mnie spotkały dzięki temu małemu kawałkowi wirtualnego morza. morza receptur, obrazków i pogubionych słów. i chcę gubić te moje. ósmy rok z rzędu!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sernik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sernik. Pokaż wszystkie posty
sobota, 9 stycznia 2016
czwartek, 27 sierpnia 2015
sernik bardzo owocowy
sernik z owocami
bez pieczenia
1kg twarogu trzykrotnie mielonego
500g letnich owoców
2 galaretki
100g masła
200g ciasteczek digestive (lub innych owsianych)
+ duża garść owoców do dekoracji
galaretki roztapiam w 1/2 ilości wody (czyli 500ml) podanej na opakowaniu i odstawiam aby ostygły. masło topię i odstawiam. okrągłą blaszkę wykładam papierem do pieczenia. ciastka kruszę drobno i dokładnie mieszam z masłem, wykładam nimi dno blachy dociskając aby powstał spód. wstawiam do lodówki, aby się schłodziło około 30 minut. owoce miksuję, jeśli są bardzo kwaśne można dodać do nich łyżkę cukru pudru. gdy galaretka zaczyna gęstnieć miksuję twaróg z masą owocową i wlewam galaretkę. mieszam całość dokładnie i wylewam na ciasteczkowy spód. zostawiam w lodówce do ostygnięcia, najlepiej na całą noc.
zdjęcia sernika zrobiła Magda ze Stoliczku nakryj się, dziękuję!wtorek, 8 lipca 2014
ugotujmy sobie.. sernik z truskawkami
truskawki już coraz marniejsze. ostatnie sztuki przyniesione z ulubionego zieleniaka po drugiej stronie ulicy.. chociaż nie wszystkie słodkie i ładne, to cieszą i uciszają na chwile obawy, że "znów przyjdzie mi czekać na nie cały długi rok". i choć te ostatki bardziej nadają się do dżemu niż ciasta, to trudno odmówić sobie przyjemności przygotowania i zjedzenia go. a jeśli z listy ulubionych usunąć pieczony sernik Mamy z brzoskwiniami i kruszonka - to ten jest najlepszym sernikiem na zimno na świecie. nie chcę wiedzieć ile ma kalorii i czy przypadkiem nie za dużo, ale smakuje jak słodkie kremowe mascarpone, z kwaskowatymi truskawkami, nie ma lepszego.
piątek, 21 lutego 2014
sernik, żurawina i chrupkie migdały
każdemu zdarza się czasem marudzić, kaprysić, pokazywać humorki. i tak sobie myślę, że z sernikami jest podobnie. wyrośnie, nie wyrośnie? opadnie czy nie? gdy je piekę najchętniej siedziałabym przed szybką piekarnika jak sroka wpatrzona w gnat i obserwowała. ale po pierwsze - półtorej godziny to trochę za długo, a po drugie - wolę nie zapeszać. drżącą ręką uchylam drzwiczki, czekam aż ostygnie. i oto jest - sernik z żurawiną, obsypany słupkami chrupkich migdałów. niczego mu nie brak, recepturę znam już na pamięć.
czwartek, 31 października 2013
cytrynowy sernik na czekoladowych ciasteczkach
ta jesień jest bardziej zabiegana niż każda inna w moim życiu. brakuje minut snu, godzin przyjemności. brakuje czasu na gotowanie, pieczenie, na zdjęcia, na spacery w rudo brazowych liściach, na pamiętanie o ważnych sprawach. ale listopad zapowiada się odrobinę spokojniejszy, to dobrze - będzie chwila by upiec cytrynowy sernik i wypić na dobranoc kubek kakao z cynamonem.
poniedziałek, 7 stycznia 2013
znowu sernik?! nie, szczęście.
szczęście jest chimeryczne, marudne, czasem niewyspane albo zezłoszczone. smakuje malinami, by na drugi dzień zamienić się w kwaśne jeżyny. jest kostką czekolady w najbardziej nieznośny dzień albo bułką z twarogiem i miodem. czasem chowa się pod łóżkiem i udaje, że go nie ma. innym razem pisze sprejem w miejskich tunelach patetyczne hasła, albo kredą po chodnikach. jest słowem w kopercie albo kilku zdaniową wiadomością sms, ulubionym dvd oglądanym po raz 7. jest dobrym snem, który kończy dzień z niewiarygodnym bólem głowy. jest jabłkiem zawiniętym we francuskie ciasto i upieczonym dla kogoś w zimowe popołudnie, zmarzniętym spacerem po sopockim molo. jest rozmową, twoim uśmiechem, tęsknieniem, czekaniem. to znaczy, że szczęście jest mną i tobą i nią i nim? i że jest tu blisko? tak. fajne to szczęście. jak ci upiekę ten najlepszy sernik, to na pewno też się pojawi.
piątek, 28 grudnia 2012
sernik szyty na miarę i maliny z szuflady
zimą letnie owoce wysypują się z szuflady zamrażarki. chciałabym by czas o zapachu malin płynął wolnej, by herbata zaparzała się dłużej, a hojna warstwa piany na kawie nie znikała tak prędko. malinowe słowa. malinowy chłód, cud miód. ubzdurałam sobie listę 100* najmilszych momentów z ostatnich 365 dni. chwil, ludzi, smaków, minut i godzin, małych urywków i skrawków. lista będzie długa, to zupełnie tak jakbym siebie samą chciała przekonać, że to był dobry rok. mimo wszystko. mimo, że chłód i że można się potykać co krok albo co siedemnaście.
*zapisałam 102 i mam wrażenie, że ciągle mi mało. jest tyle dobrych chwil, że lista składników na udane życie byłaby nieskończona.
niedziela, 8 lipca 2012
kwaśne porzeczki czy rozkoszna czekolada?
koraliki porzeczek nawleczone na sznurek wspomnień: słonecznej wsi, drewnianych schodów i czerwonych trampek. wiatr rozwiewa chmurne myśli, a ja zjadam kwaśne owoce, wybierając z miski najładniejsze i obrywając je z cienkich zielonych gałązek. innym razem nastrój o smaku czekolady: nie do opisania, ale do łamania kolejnej kostki ze 100 gramowej tabliczki.
czwartek, 13 października 2011
słońce z mango, pieczone jabłko i miód
para zbyt szybko ucieka z kubka łaskocząc zmarznięte dłonie. dom pachnie gotowanymi jabłkami - tymi z pomarszczoną skórką, z rozpływającym się na wierzchu miodem. wierzę w niepowtarzalność tej jesieni, przynoszę do domu kolorowe liście i chowam kasztany po kieszeniach. zaczynam wierzyć w to, że marzenia się spełniają, gdy się w to wierzy najmocniej. czekam na czekoladowe popołudnia i pełne ciepła wieczory. jestem chyba trochę szczęśliwsza. mam uśmiech. mój i Twój.
poniedziałek, 8 listopada 2010
bez odcieni szarości, sernik z budyniem.
jesień na dobre zadomowiła się w moich myślach. wciąż zapominam o rękawiczkach, owijam się ciepłym szalikiem. omijam kałuże i karmię leniwe kaczki w Parku Oliwskim. snuję plany na przyszłe dni. kolekcjonuję dobre chwile.
sernik z budyniem czekoladowym
/cytuję za katiklem
ciasto:
2 szkl. mąki
2 żółtka
pół kostki margaryny
pół szkl. cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
masa budyniowa:
litr mleka
3 budynie czekoladowe
masa serowa:
4 serki waniliowe
pół kostki margaryny
2 żółtka
1 budyń śmietankowy
pół szkl. cukru
Z podanych składników zagnieść ciasto. Wyłożyć nim prostokątną blachę. Zagotować budyń czekoladowy i gorący wyłożyć na ciasto i zostawić do wystygnięcia. Margarynę utrzeć z cukrem i żółtkami, dodawać stopniowo serki i ciągle mieszać. Na końcu dosypać budyń śmietankowy. Z czterech białek ubić pianę. Lekko wymieszać ją z masą serową. Wyłożyć wszystko na ostygnięty budyń. Piec około 1 godziny w 180st.
czwartek, 26 sierpnia 2010
korale ze słów, ze snów, porzeczkowe.
krzewy w ogrodzie częściej pokrywają się już koralikami kropli deszczu, niż tymi w soczyście owocowych barwach. to już ostatnie porzeczki. kwaśne kulki zrywane z delikatnych zielonych gałązek. nie nawlekłam ich na sznurek i nie zrobiłam korali, ale schowałam w różowym koktajlu, w ciastkach, w serniku. było smacznie.
ciasteczka maślane z porzeczką
160 g mąki, 1 jajko, 3 łyżki cukru pudru, 1/2 kostki miękkiego masła, 40g budyniu (1 paczka, proszek), 1 łyżeczka proszku do pieczenia, garść porzeczek
wszystkie składniki (prócz owoców) zagnieść, schłodzić 10 minut. piekarnik nastawić na 18 st. ciasto rozwałkować podsypując odrobinę mąką, wycinać kształty, na wierzch kładąc porzeczkę lub kilka. układać na blasze wyłożonej papierem, piec około 15 minut.
sernik na zimno z porzeczkami
o taki jak tu (klik klik), tylko zrobiony w pojedynczych pucharkach, z porzeczkami ułożonymi na wierzchu. można także dodatkowo zalać galaretką, ja pominęłam. słodki, kwaśny, pyszny!
koktajl porzeczkowo malinowy
2 garści owoców (właściwie to dowolnych.. u mnie maliny i kwaśne czerwone porzeczki)
2 kubki mleka (lub kefiru/jogurtu)
2 łyżki otrębów owsianych
2 łyżki miodu
owoce zblendować, dodać miód (jeśli ktoś nie lubi, to można zamienić na cukier puder) i otręby. dolać mleko i zmiksować chwilę. schłodzić.
ciasteczka maślane z porzeczką
160 g mąki, 1 jajko, 3 łyżki cukru pudru, 1/2 kostki miękkiego masła, 40g budyniu (1 paczka, proszek), 1 łyżeczka proszku do pieczenia, garść porzeczek
wszystkie składniki (prócz owoców) zagnieść, schłodzić 10 minut. piekarnik nastawić na 18 st. ciasto rozwałkować podsypując odrobinę mąką, wycinać kształty, na wierzch kładąc porzeczkę lub kilka. układać na blasze wyłożonej papierem, piec około 15 minut.
sernik na zimno z porzeczkami
o taki jak tu (klik klik), tylko zrobiony w pojedynczych pucharkach, z porzeczkami ułożonymi na wierzchu. można także dodatkowo zalać galaretką, ja pominęłam. słodki, kwaśny, pyszny!
koktajl porzeczkowo malinowy
2 garści owoców (właściwie to dowolnych.. u mnie maliny i kwaśne czerwone porzeczki)
2 kubki mleka (lub kefiru/jogurtu)
2 łyżki otrębów owsianych
2 łyżki miodu
owoce zblendować, dodać miód (jeśli ktoś nie lubi, to można zamienić na cukier puder) i otręby. dolać mleko i zmiksować chwilę. schłodzić.
poniedziałek, 26 lipca 2010
masz jagodowe usta! i fioletowy język!
siadamy w kuchni. jest senny poranek, przez otwarte okno słychać tylko rytmiczny taniec deszczu i auta rozpryskujące kałuże. wysypujemy na drewniany stół małą miseczkę borówek i jagód, bo z blatu się fajniej zjada.. po jednej kuleczce. dobrze tak zaczynać dzień. a w lodówce sernik.
sernik na zimno z owocami
/inspiracja u Dorotus
herbatniki (lub biszkopty)
700g waniliowego serka homogenizowanego
250 ml śmietany kremówki
4 łyżki cukru pudru
2 czubate łyżki żelatyny
400g owoców (u mnie jagody, borówki i winogrona)
2 galaretki (moje cytrynowe)
tortownicę (24 - 25 cm) uszczelnić folią aluminiową. herbatniki ułożyć na spodzie. kremówkę ubić na sztywno, pod koniec dodać cukier puder, krótko ubijając. stopniowo dodawać serek cały czas miksując. żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody, lekko przestudzić i wlać do masy serowej miksując na najwyższych obrotach. na herbatniki wylać masę serową, włożyć do lodówki do stężenia. przed podaniem udekorować owocami (na wierzch można również wylać galaretkę).
sernik na zimno z owocami
/inspiracja u Dorotus
herbatniki (lub biszkopty)
700g waniliowego serka homogenizowanego
250 ml śmietany kremówki
4 łyżki cukru pudru
2 czubate łyżki żelatyny
400g owoców (u mnie jagody, borówki i winogrona)
2 galaretki (moje cytrynowe)
tortownicę (24 - 25 cm) uszczelnić folią aluminiową. herbatniki ułożyć na spodzie. kremówkę ubić na sztywno, pod koniec dodać cukier puder, krótko ubijając. stopniowo dodawać serek cały czas miksując. żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody, lekko przestudzić i wlać do masy serowej miksując na najwyższych obrotach. na herbatniki wylać masę serową, włożyć do lodówki do stężenia. przed podaniem udekorować owocami (na wierzch można również wylać galaretkę).
sobota, 29 maja 2010
lekki sernik, wokół chłód.
jak chmurka, lekki i puszysty. został po nim tylko pusty talerzyk. a obłoki na niebie.. spaceruję pustymi chodnikami, w towarzystwie słońca. ulice pełne szarości. chowam ręce w za długich rękawach swetra, majowego chłodu wciąż wiele.
lekki sernik cynamonowy
1kg sera na sernik
6 jajek
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
5 płaskich łyżek słodzika do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
szczypta soli
Białka ubić z solą. W oddzielnej misce żółtka zmiksować ze słodzikiem, proszkiem do pieczenia i cynamonem. Dodać ser i wszystko zmiksować. Wmieszać delikatnie pianę z białek. Przelać do silikonowej formy lub wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok 1h w temp. 170-180°C. /cytuję za Adrijah
środa, 7 kwietnia 2010
sernik w paski. Maminy!
sernik upiekła Mama. intensywnie pachnący czekoladą. w urocze dwukolorowe paski. z kawałkami czekolady na wierzchu, które na początku się stopiły i pokryły serową masę, by później znów zastygnąć i przyjemnie łamać się przy krojeniu. kawałeczek?
sernik biało - czarny
z czekoladą
1 kg twarogu
4 jaja
6 łyżek śmietany
4 łyżki cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 paczka cukru waniliowego
2 tabliczki czekolady (gorzkiej)
rozpuścić 1 tabliczkę czekolady i odstawić, aby ostygła. ser zmiksować z cukrem, dodając kolejno jajka, dalej miksować, następnie dodać śmietanę i mąkę. podzielić masę na dwie części, do jednej dodać stopioną czekoladę. nakładać po dwie łyżki na środek tortownicy. piec 1 godzinę w 180st. na jeszcze ciepłe pokruszyć drugą tabliczkę czekolady. zostawić do ostygnięcia.
niedziela, 7 lutego 2010
sernik. wino. cisza.
późny wieczór, wczesna noc. z dala od Domu, z maminym ciastem. słodka czekoladowa polewa, kremowy sernik w paski, łyk różowego wina. dzisiaj tęsknię mniej.
sernik zebra z nutellą
1 kg twarogu, 6 łyżek śmietany, 4 jaja, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 4 łyżki cukru, cukier waniliowy, 2 łyżki nutelli
ser zmiksować z cukrem, dodając kolejno jajka, następnie śmietanę i mąkę. podzielić masę na dwie części, do jednej dodać nutelle. nakładać po dwie łyżki na środek tortownicy. piec 1 godzinę w 180st. przykryte folią.
niedziela, 20 grudnia 2009
miodowy sernik. lekko świąteczny.
to ciasto, którego nie jadamy na co dzień. odświętne, lekko miodowe, z pyszną serową masą. wymaga czasu i odrobiny cierpliwości, ale warto.
sernik miodowy
ciasto: 4szkl. mąki, 5dag masła, 1/2szkl. cukru, 2 jajka, 3 łyżki śmietany, 2 łyżki miodu, 1 łyżka sody
masa serowa: 1kg twarogu, 1,5szkl. cukru, 2 jajka, cukier waniliowy, olejek migdałowy, 3 łyżki mąki ziemniaczanej
1/3szkl. mleka
miód, masło, śmietanę, jajka i cukier rozetrzeć dobrze drewnianą pałką, dodawać mąkę i sodę i wyrobić ręką ciasto jak na pierogi. upiec z niego 4 oddzielne placki (około 20 minut w 180st.). ser zemleć, utrzeć jajka z cukrem i twarogiem. wstawić na gaz i zagotować, od pojawienia się pierwszych bąbelków gotować 10 minut, dodać mąkę ziemniaczaną rozprowadzoną w 1/3 szkl. mleka. każdy upieczony placek przełożyć gorącym serem. na wierzchu można także polać polewą.
środa, 11 listopada 2009
sernik. brzoskwinie. kruszonka
to dla mnie najbardziej polskie z polskich ciast. jego smak znany od zawsze, pieczony przez Mamę na wyjątkowe okazje. obowiązkowo z brzoskwiniami i dużą ilością słodkiej kruszonki.
sernik z brzoskwiniami i kruszonką
1 kg twarogu, 7 jajek, 1 szkl. cukru, 2 budynie śmietankowe, 1/2 kostki masła, brzoskwinie, herbatniki, 200 g wiórków kokosowych, 1/2 kostki masła, 2 łyżki mąki, 4 łyżki cukru
brzoskwinie odsączyć, pokroić na mniejsze kawałki. żółtka oddzielić od białek i utrzeć z cukrem, dodać miękkie masło, stopniowo dodawać mielony twaróg. ubić pianę z białek i dodawać do sera na przemian z budyniem w proszku. herbatniki namoczyć w mleku i wyłożyć nimi blaszkę. na ciastkach rozłożyć masę twarogową, na wierzchu kawałki brzoskwiń. przygotować kruszonkę rozcierając w palcach masło z mąką, cukrem i wiórkami kokosowymi. posypać wierzch ciasta. tak przygotowane piec około 1 godziny w 180st.
poniedziałek, 5 października 2009
na różowo: maliny i sernik
lekko kwaśne, przyjemnie słodkie. kawałeczek?
sernik malinowy
/inspiracja u Kasi
500g serka kremowego president, 400 g malin, 4 łyżki cukru pudru, 2 galaretki malinowe, 220 g ciasteczek Digestive, 100 g topionego masła, kilka całych malin do dekoracji
Ciastka ucieramy na proszek i dodajemy roztopione, ciepłe masło. Dokładnie mieszamy i wykładamy tą ciasteczkową masą tortownicę. Wstawiamy do lodówki na ok 30 minut. Maliny miksujemy (ja dodatkowo przetarłam przez sito, aby pozbyc się pestek), dodajemy do nich cukier puder (nie dodałam) i mieszamy aby cukier całkowicie się rozpuścił. Galaretki rozpuszczamy w 500 ml wody (czyli w połowie ilości zalecanej na 2 galaretki). Odstawiamy do wystygnięcia. Kiedy galaretka jest już chłodna (ale ciągle płynna) ubijamy ser z malinami i dodajemy galaretkę. Mieszamy dokładnie i wylewamy na ciasteczkowy spód, na wierzchu układamy kilka owoców. Wstawiamy do lodówki i zostawiamy do zastygnięcia.
/inspiracja u Kasi
500g serka kremowego president, 400 g malin, 4 łyżki cukru pudru, 2 galaretki malinowe, 220 g ciasteczek Digestive, 100 g topionego masła, kilka całych malin do dekoracji
Ciastka ucieramy na proszek i dodajemy roztopione, ciepłe masło. Dokładnie mieszamy i wykładamy tą ciasteczkową masą tortownicę. Wstawiamy do lodówki na ok 30 minut. Maliny miksujemy (ja dodatkowo przetarłam przez sito, aby pozbyc się pestek), dodajemy do nich cukier puder (nie dodałam) i mieszamy aby cukier całkowicie się rozpuścił. Galaretki rozpuszczamy w 500 ml wody (czyli w połowie ilości zalecanej na 2 galaretki). Odstawiamy do wystygnięcia. Kiedy galaretka jest już chłodna (ale ciągle płynna) ubijamy ser z malinami i dodajemy galaretkę. Mieszamy dokładnie i wylewamy na ciasteczkowy spód, na wierzchu układamy kilka owoców. Wstawiamy do lodówki i zostawiamy do zastygnięcia.
wtorek, 22 września 2009
lato ma smak jeżyn..
zakochałam się w tym serniku, po prostu. lubię ser, lubię owoce. kremowe, zimne, z przepysznym spodem, zjadane z talerza małym widelczykiem. to jest trochę jak kwintesencja lata, które wcale nie musi skończyć się już jutro, może trwać i trwać. lato ma smak jeżyn.
sernik jeżynowy
/inspiracja u Kasi
1 kg sera mielonego (użyłam 500g serka kremowego president), 400 g jeżyn, 4 łyżki cukru pudru (nie dałam pudru wcale), 2 galaretki z owoców leśnych (dodałam truskawkowe), 220 g ciasteczek Digestive, 100 g topionego masła
(u mnie jeszcze gruszki w syropie do dekoracji ułożone na wierzchu ciasta)
Ciastka ucieramy na proszek i dodajemy roztopione, ciepłe masło. Dokładnie mieszamy i wykładamy tą ciasteczkową masą tortownicę. Wstawiamy do lodówki na ok 30 minut. Jeżyny miksujemy (ja dodatkowo przetarłam przez sito), dodajemy do nich cukier puder (nie dodałam) i mieszamy aby cukier całkowicie się rozpuścił. Galaretki rozpuszczamy w 500 ml wody (czyli w połowie ilości zalecanej na 2 galaretki). Odstawiamy do wystygnięcia. Kiedy galaretka jest już chłodna (ale ciągle płynna) ubijamy ser z jeżynami i dodajemy galaretkę. Mieszamy dokładnie i wylewamy na ciasteczkowy spód. Wstawiamy do lodówki i zostawiamy do zastygnięcia.
/inspiracja u Kasi
1 kg sera mielonego (użyłam 500g serka kremowego president), 400 g jeżyn, 4 łyżki cukru pudru (nie dałam pudru wcale), 2 galaretki z owoców leśnych (dodałam truskawkowe), 220 g ciasteczek Digestive, 100 g topionego masła
(u mnie jeszcze gruszki w syropie do dekoracji ułożone na wierzchu ciasta)
Ciastka ucieramy na proszek i dodajemy roztopione, ciepłe masło. Dokładnie mieszamy i wykładamy tą ciasteczkową masą tortownicę. Wstawiamy do lodówki na ok 30 minut. Jeżyny miksujemy (ja dodatkowo przetarłam przez sito), dodajemy do nich cukier puder (nie dodałam) i mieszamy aby cukier całkowicie się rozpuścił. Galaretki rozpuszczamy w 500 ml wody (czyli w połowie ilości zalecanej na 2 galaretki). Odstawiamy do wystygnięcia. Kiedy galaretka jest już chłodna (ale ciągle płynna) ubijamy ser z jeżynami i dodajemy galaretkę. Mieszamy dokładnie i wylewamy na ciasteczkowy spód. Wstawiamy do lodówki i zostawiamy do zastygnięcia.
czwartek, 23 kwietnia 2009
seromaki i żonkile
te słodkie serowo makowe babeczki na myśl przywodzą mi piękne żonkile. bo wiosna, bo słonecznie żółte barwy. tak lubię.
mini seromakowce
10 ciastek owsianych kokosowych, 400 g serka waniliowego, 700 g gotowej masy makowej, 70 g masła, 1 jajko, 3 łyżki mąki, biała czekolada
ciasteczka pokruszyć, wymieszać ze stopionym masłem i wyłożyć nimi dno foremki (ja piekłam w formie muffinkowej, w papilotkach). na wierzch położyć warstwę maku. serek wymieszać z mąką oraz jajkiem i umieścić na maku. piec około 25 minut w 180st. lekko ostygnięte polać stopioną czekoladą. /inspiracja w brulionie z przepisami
Subskrybuj:
Posty (Atom)

