Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trójmiejska solniczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trójmiejska solniczka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 marca 2019

restaurant week: tawerna zante

za chwilę rusza kolejna pyszna edycja najfajniejszego festiwalu kulinarnego. świetne restauracje, trzydaniowe menu i hasło przewodnie #respectfood. 3 - 17 kwietnia w kilkunastu miastach w całej Polsce.

tym razem jako ambasador odwiedziłam przedpremierowo gdyńską Tawernę Zante. grecka kuchnia, piękne wnętrze i wszystkie zajęte stoliki w porze obiadowej były zapowiedzią pysznie spędzonego czasu. bezmięsne menu to zdecydowanie mój faworyt - mule zapiekane z grecką fetą, morszczuk z puree z bakłażana i karczocha i na deser panna cotta z jogurtu greckiego. pycha! fani mięsa też będą zadowoleni - pieczone policzki i polędwiczki wieprzowe, oba podane z warzywami. jest aromatycznie, smacznie, zdecydowanie ma się ochotę na greckie biesiadowanie, a Restaurant Week to idealna ku temu okazja!

menu 1
pieczone policzki wieprzowe, sezonowe warzywa, grecki ser manouri
souvlaki z polędwiczki wieprzowej, papryka, cukinia, pieczone warzywa korzeniowe, skordalia grecka pasta z czosnku i migdałów, tzatziki, pita
panna cotta z jogurtu greckiego, chałwa, orzeźwiający dressing

menu 2
mule duszone w Ouzo zapiekane z greckim serem feta, chili, kolendra
grecka ulubiona smażona ryba - morszczuk, puree z bakłażana i karczocha, sos ziołowy, sałatka z fenkuła
panna cotta z jogurtu greckiego / chałwa / orzeźwiający dressing

sobota, 24 lutego 2018

by the way

weekendy i przyjaciele są po to, żeby czasem zjeść takie pyszne śniadanie w południe. i odkrywać nowe miejsca, które od dawna kusiły smakami podglądanymi na internetowych zdjęciach. deszczowa sobota miała w końcu swój poranny finał przy bajglu z jajkiem w koszulce i wędzonym łososiu i przy jajecznicy z bekonem. i pysznej kawie. jeśli szukacie miejsca, w którym złapiecie pyszne momenty, to właśnie tu. poranki są spokojne, jajko w koszulce idealne, bajgiel chrupiący, a rozmowy przy kawie ciągną się nieprzyzwoicie długo. kolejne gdyńskie miejsce, które śmiało mogę dopisać do listy najpyszniejszych!

niedziela, 1 września 2013

#ilovegdn, śniadanie na targu

uwielbiam Gdańsk, bo to miasto, które nieustannie daje mi szansę na spełnianie marzeń. tych kulinarnych, oprószonych szczęściem i cukrem pudrem też. ostatnio moja kuchnia zamieniła się w małą manufakturę ciast i ciasteczek, piekarnik buchał ciepłem, było na słodko i na słono.

wtorek, 13 sierpnia 2013

trójmiejska solniczka i najpiękniejszy piknik z deszczem i bez

przez ostatni tydzień potykałam się o kartony rozstawione po całym pokoju, zapisywałam listę rzeczy koniecznie do zrobienia, czekałam na kuriera, planowałam, knułam, układałam. bałagan był równie wielki jak radość na nadchodzący weekend. i jak na złość - 10 sierpnia padał deszcz, choć na wszelkie możliwe sposoby próbowałam go zaklinać, by nie spadł. była panika, była pochmurna mina na buzi - idealnie pasująca do chmurnego nieba. wszystko po to, by po dwóch godzinach być już w gdańskiej kawiarni Pies i Róża i w pośpiechu ustawiać stoliki i doniczki ziół na parapecie.