Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub na głowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub na głowie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 maja 2016

o nadmiarze szczęścia nie ma mowy

ten maj miał potencjał do bycia najpiękniejszym. nawet mimo 3 antybiotyków i kolejnych dni odliczania pod tytułem: nareszcie wrócę do pracy. ten maj był najpiękniejszy, chociaż się jeszcze nie skończył. i nawet jeśli dziś mam kiepski humor, boli mnie brzuch, idzie burza i zdenerwowałam się na panią w przychodni - to to był najpiękniejszy maj.

wtorek, 26 kwietnia 2016

kropki niedługo zostaną połączone

robię tiulowe pompony, po raz setny przeglądam zdjęcia ślubnych dekoracji, między jednym a drugim opakowaniem antybiotyku zastanawiam się czy aby na pewno wystarczy mi czasu i sił. i czy jak będzie te kilkanaście dni dalej, to będę stresować się równie mało jak przed maturą, czy może jednak trochę bardziej. i nie wiem czy ostatnio jeszcze bardziej polubiłam prostotę, czy kolor pudrowego różu, ale wiem na pewno, że hasło: ślub na głowie zyskuje nowego znaczenia, a życie to jednak bywa przewrotne.