wystarczyło kilka zdań, nie za długa lista składników, przeliczenie drożdży suszonych na świeże, data pieczenia, data pisania. i wielka radość, że można robić coś razem (chociaż osobno). zużyłyśmy 4 szklanki mleka i aż szesnaście szklanek mąki, osiem jajek, 20 łyżek masła. tylko dodatki nas poróżniły, bo jedna nie miała w kuchni ani garstki orzechów i druga też nie miała, więc musiały dosypać płatków migdałów lub słonecznika, a trzecia nie znosi rodzynek, więc wrzuciła żurawinę. miłość do pieczenia, cytryny i rozmaryn - pozostały niezmienne. jedna receptura i cztery wyjątkowe drożdżówki - rozmarynowo cytrynowe. najlepsze!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczywo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczywo. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 września 2013
środa, 8 grudnia 2010
bułeczka od.. i myśli niespokojne.
co zrobić, gdy myśli przepełnione są niepewnością? gdy wcale nie mają zamiaru zniknąć. gdy chowanie obaw pod poduszkę nic nie daje. można zostawić ślady butów w śniegu, w drodze do Kogoś kto rozgrzeje filiżanką słodkiej herbaty, podzieli się ciepłem termoforu. można się uśmiechnąć dostając zawiniątko z bułką z porzeczkami w środku. można uciec na chwilę. spędzić wieczór wśród skrawków materiałów i igły z nitką. a później wrócić do domu i już więcej się nie martwic. spróbować choćby. czekając na..
żytnie bułeczki z dżemem
/od Asi..
2 szkl. (300 g) mąki pszennej
1 szkl. (160 g) mąki razowej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
pół łyżeczki cynamonu
20 g masła
1/4 szkl. (60 ml) płynnego miodu
około 1 szklanki (250 ml) mleka
dżem porzeczkowy
Wymieszać suche składniki, dodać masło, miód i mleko, szybko wyrobić. Masa powinna być gładka, może się kleić. Podsypując mąką rozwałkować na grubość 2 cm i wycinać kółka o średnicy około 5,5 cm (szklanką lub foremką do ciastek o ostrych krawędziach), na każdy kawałek kłaść po łyżeczce dżemu i zwijać. Piec w temperaturze 220ºC przez około 15 minut.
żytnie bułeczki z dżemem
/od Asi..
2 szkl. (300 g) mąki pszennej
1 szkl. (160 g) mąki razowej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
pół łyżeczki cynamonu
20 g masła
1/4 szkl. (60 ml) płynnego miodu
około 1 szklanki (250 ml) mleka
dżem porzeczkowy
Wymieszać suche składniki, dodać masło, miód i mleko, szybko wyrobić. Masa powinna być gładka, może się kleić. Podsypując mąką rozwałkować na grubość 2 cm i wycinać kółka o średnicy około 5,5 cm (szklanką lub foremką do ciastek o ostrych krawędziach), na każdy kawałek kłaść po łyżeczce dżemu i zwijać. Piec w temperaturze 220ºC przez około 15 minut.
poniedziałek, 2 sierpnia 2010
na dobranoc: o drożdżówkach
zanim jeszcze zmyję resztki dnia z powiek, zasłonię rolety, otulę się sennymi dźwiękami i ciepłym fioletowym kocem.. jeszcze słowo o drożdżówkach. tych puchatych prawie jak moja poduszka i słodkich jak leniwe sobotnie poranki. dobranoc.
drożdżówki z serem
/cytuję za Liską, przepis pochodzi z książki: Drożdżowe Wypieki, Małgorzaty Zielińskiej
ciasto: 500 g mąki pszennej, 20 g świeżych drożdży, 40 g cukru, 2 jajka, 50 g masła lub 1/2 szklanki oleju, 1 szklanka mleka, szczypta soli
nadzienie: 400 g białego sera, 3 łyżki cukru pudru, 1 żółtko, 1 łyżka cukru waniliowego
do posmarowania: roztrzepane jajko
Zrobić zaczyn: wymieszać drożdże z odrobiną cukru i mleka, odstawić do rośnięcia na kilka minut. Mleko lekko podgrzać, wymieszać z masłem lub olejem, cukrem i solą. Kiedy lekko przestygnie, połączyć z jajkami. Dodać mąkę wymieszaną z zaczynem. Wyrobić gładkie ciasto. Pozostawić przykryte w temperaturze pokojowej na 1-1,5 h., aż podwoi swoją objętość. Przygotować nadzienie serowe: wszystkie składniki utrzeć. Z ciasta formować okrągłe bułeczki, ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pozostawić przykryte ściereczką do lekkiego wyrośnięcia na ok. 30 minut. W każdej bułeczce zrobić płaskie zagłębienie dnem filiżanki lub szklanki, a następnie napełnić je nadzieniem. Drożdżówki posmarować roztrzepanym jajkiem. Piekarnik nagrzać do 200 st C. Wstawić drożdżówki i piec 15-20 minut, do zrumienienia. Wystudzić na kratce.
czwartek, 13 maja 2010
miodowe. dla Taty
najbardziej cieszy sprawianie przyjemności innym. słucham o bułeczkach, które były takie dobre i które zdecydowanie powinny zostać upieczone raz jeszcze. daję się namówić. piekę. kilka minut, kilka składników wrzuconych do dużej miski, kilka łyżek domowego miodu. pachnące żytnią mąką, wcale nie puchate i nawet nie specjalnie urokliwe, ale podobno smaczne. dla Taty.
bułeczki scones z miodem
/cytuję za Dorotus
2 szkl. (300 g) mąki pszennej (dodałam 1,5szkl.)
1 szkl. (160 g) mąki razowej (zastąpiłam 1,5 szkl. żytniej)
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
pół łyżeczki cynamonu (pominęłam)
20 g masła
1/4 szkl. (60 ml) płynnego miodu
około 1 szklanki (250 ml) mleka
Wymieszać suche składniki, dodać masło, miód i mleko, szybko wyrobić. Masa powinna być gładka, może się kleić. Podsypując mąką rozwałkować na grubość 2 cm i wycinać kółka o średnicy około 5,5 cm (szklanką lub foremką do ciastek o ostrych krawędziach). Piec w temperaturze 220ºC przez około 15 minut.
czwartek, 1 kwietnia 2010
wiosna o zapachu drożdżówek!
wciąż jeszcze w odcieniach szarości ta wiosna. pełna tęsknot, zachwytów, małych uśmiechów, dobrych słów. ciepła. pachnąca drożdżówkami.
bułeczki drożdżowe z...
500 g mąki, 250 ml mleka, 80 g masła, topionego, 3 żółtka, jajko, 5 g cukru, 35 g drożdży, jagody lub inne owoce
Lekko podgrzane mleko wlewamy do miski i dodajemy pokruszone drożdże, które rozcieramy drewnianą łyżką. Dodajemy pozostałe składniki, wyrabiamy, na końcu dodajemy masło. Całość wyrabiamy na gładkie ciasto. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na pół godziny. Z wyrośniętego ciasta formujemy kuleczki, następnie rozpłaszczamy je na placuszek, do każdego wkładamy łyżeczkę jagód czy innych owoców i zlepiamy. Gotowe układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiajac między nimi kilku centymetrowe odstępy (ja celowo tego nie zrobiłam żeby bułeczki były pozlepiane i do odrywania). Odstawić na 15 minut do wyrośnięcia. Posmarować jajkiem, posypać cukrem. Piekarnik nagrzać do 200 st C. Wstawić blachę z drożdżówkami i piec 20-30 minut, do czasu zrumienienia. /przepis na ciasto cytuję za Liską..
piątek, 4 grudnia 2009
jeszcze jesiennie. chleb
najprostszy. bez udziwnień, bez dodatków, bez zachwycających kształtów. okrągły bochenek pachnącego chleba. z mnóstwem dziur i chrupiącą skórką, którą lubię. na jesień, na zimę, na każdą porę roku. zawsze smakuje.
chleb
500 g mąki pszennej, 2 łyżeczki soli, 60 ml oliwy, 30 g świeżych drożdży, 300 ml wody
Mąkę, sól, oliwę i drożdże należy umieścić w misce i delikatnie wlewać wodę, aż składniki się połączą. Mieszać przez 3 minuty, następnie przełożyć na stolnicę oprószoną mąką i zagniatać 5 minut. Uformować kulę. Przełożyć ciasto z powrotem do miski, przykryć folią i odstawić do wyrastania na 1 godzinę. Wyjąć z miski, delikatnie nacisnąć, by pozbyć się nadmiaru powietrza, uformować okrągły bochenek, który przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Odstawić do wyrastania na kolejną godzinę. Piekarnik nagrzać do 220 st C. Ostrym nożem wykonać na chlebie nacięcie i wstawić do gorącego piekarnika. Piec ok. 30 minut (czas pieczenia może się nieznacznie przedłużyć). Upieczony chleb popukany od spodu wydaje głuchy odgłos. Przed pokrojeniem, dokładnie wystudzić bochenek na kuchennej kratce. /cytuję za Liską
piątek, 16 października 2009
chleb. prawie cypryjski.
całkiem zwyczajny, ale zupełnie niezwykły. bo Domowy, bo pachnący. bo sama zagniatałam ciasto, bo z niecierpliwością czekałam aż wyrośnie, aż się upiecze, aż spróbuję pierwszą kromkę - jeszcze ciepłą.
cypryjski chleb z miętą i halloumi
cytuję za Liską,, (modyfikowany przepis na podst. receptury "Halloumi and Mint Bread" Paul Hollywood)
500 g mąki pszennej, 2 łyżeczki soli, 60 ml oliwy, 30 g świeżych drożdży, 300 ml wody, 200 g sera halloumi, pokruszonego, 1 łyżeczka suszonej mięty
Mąkę, sól, oliwę i drożdże należy umieścić w misce i delikatnie wlewać wodę, aż składniki się połączą. Mieszać przez 3 minuty, następnie przełożyć na stolnicę oprószoną mąką i zagniatać 5 minut. Rozpłaszczyć, na wierzch wsypać pokruszony ser i miętę. Uformować kulę. Przełożyć ciasto z powrotem do miski, przykryć folią i odstawić do wyrastania na 1 godzinę. Wyjąć z miski, delikatnie nacisnąć, by pozbyć się nadmiaru powietrza, uformować okrągły bochenek, który przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Odstawić do wyrastania na kolejną godzinę. Piekarnik nagrzać do 220 st C. Ostrym nożem wykonać na chlebie nacięcie i wstawić do gorącego piekarnika. Piec ok. 30 minut (czas pieczenia może się nieznacznie przedłużyć). Upieczony chleb popukany od spodu wydaje głuchy odgłos. Przed pokrojeniem, dokładnie wystudzić bochenek na kuchennej kratce.
uwagi: mój chleb bez mięty i sera. ale z pestkami dyni. pyszny.
cypryjski chleb z miętą i halloumi
cytuję za Liską,, (modyfikowany przepis na podst. receptury "Halloumi and Mint Bread" Paul Hollywood)
500 g mąki pszennej, 2 łyżeczki soli, 60 ml oliwy, 30 g świeżych drożdży, 300 ml wody, 200 g sera halloumi, pokruszonego, 1 łyżeczka suszonej mięty
Mąkę, sól, oliwę i drożdże należy umieścić w misce i delikatnie wlewać wodę, aż składniki się połączą. Mieszać przez 3 minuty, następnie przełożyć na stolnicę oprószoną mąką i zagniatać 5 minut. Rozpłaszczyć, na wierzch wsypać pokruszony ser i miętę. Uformować kulę. Przełożyć ciasto z powrotem do miski, przykryć folią i odstawić do wyrastania na 1 godzinę. Wyjąć z miski, delikatnie nacisnąć, by pozbyć się nadmiaru powietrza, uformować okrągły bochenek, który przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Odstawić do wyrastania na kolejną godzinę. Piekarnik nagrzać do 220 st C. Ostrym nożem wykonać na chlebie nacięcie i wstawić do gorącego piekarnika. Piec ok. 30 minut (czas pieczenia może się nieznacznie przedłużyć). Upieczony chleb popukany od spodu wydaje głuchy odgłos. Przed pokrojeniem, dokładnie wystudzić bochenek na kuchennej kratce.
uwagi: mój chleb bez mięty i sera. ale z pestkami dyni. pyszny.
niedziela, 20 września 2009
śniadanie. ciepła bułka.
nie znam nikogo, kto na niedzielne śniadanie nie miałby ochoty na świeżą bułkę. ciepłą, z chrupiącą skórką, posmarowaną masłem. jeszcze dziesięć dni, później rozpocznie się szkoła. chłodniejsze poranki, w pośpiechu pita kawa z mlekiem. ale teraz jest jeszcze spokojnie.
nocne bułeczki
3 szklanki (250 ml) mąki pszennej typ 650
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka cukru
4 dkg drożdży
1 szklanka wody/mleka (pół na pół)
1 łyżeczka soli4 - 5 chlupków oleju
Wieczorem: Mąki przesiewam do miski. Drożdże rozkruszam i zasypuję cukrem w filiżance. Czekam aż się rozpuszczą. Do mąki dodaję łyżeczkę soli, dolewam mleko/wodę, kilka chlupków oleju i rozpuszczone drożdże. Wszystko mieszam łyżką do połączenia się składników. Wtedy wykładam na blat posypany mąką i wygniatam ciasto około 5 minut. Następnie przykrywam miską i zostawiam na następne 5 minut. Po odpoczynku, wyrabiam jeszcze ok. 3 minut. Kulkę ciasta wkładam do lekko naoliwionej miski, przykrywam w wstawiam do lodówki na całą noc. Powinno dużo urosnąć.
Rano: Ciasto wykładam na blat i dzielę na 12 -16 części. Formuję, co mi dusza podpowie. Jednak najczęściej są to zwykłe, okrągłe bułeczki. Układam na blaszce, przykrywam i zostawiam do wyrośnięcia na ok. 20 minut. W tym czasie nagrzewam piekarnik do 220 stopni. Bułeczki smaruję roztrzepanym jajkiem z odrobiną mleka i posypuję : makiem, czarnuszką czy sezamem. Po wyrastaniu wędrują do piekarnika na 20 -25 minut. Często, ostatnie 5 minut nastawiam termoobieg. Po upieczeniu, szybko przekładam na kratkę do przestudzenia. /cytuję za Krystyną9
Rano: Ciasto wykładam na blat i dzielę na 12 -16 części. Formuję, co mi dusza podpowie. Jednak najczęściej są to zwykłe, okrągłe bułeczki. Układam na blaszce, przykrywam i zostawiam do wyrośnięcia na ok. 20 minut. W tym czasie nagrzewam piekarnik do 220 stopni. Bułeczki smaruję roztrzepanym jajkiem z odrobiną mleka i posypuję : makiem, czarnuszką czy sezamem. Po wyrastaniu wędrują do piekarnika na 20 -25 minut. Często, ostatnie 5 minut nastawiam termoobieg. Po upieczeniu, szybko przekładam na kratkę do przestudzenia. /cytuję za Krystyną9
sobota, 8 sierpnia 2009
hataleipa. o chlebie.
upiekłam dopiero dwa bochenki chleba, a już potrafię zachwycać się jego smakiem. jego chrupiącą skórką i zapachem. za każdym razem towarzyszy mi niepewność.. czy się uda, czy w środku będzie dopieczony, czy będzie smakował? smakuje. bardzo.
fiński chleb hataleipa
7g suszonych drożdży
200ml ciepłej wody
2 łyżki melasy (zastąpiłam 1 łyżką miodu)
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka soli
1/2 szkl mąki żytniej
1,5 szkl mąki pszennej
Drożdże rozczynić w misce z ciepłą wodą. Dodać melasę, odstawić na 3-5 minut. Dodać oliwę, sól i mąkę żytnią, wymieszać. Dodać mąkę pszenną, zamieszać 50 razy. Z ciasta uformować okrągły bochenek (autorka radzi robić to bezpośrednio na wyłożonej papierem do pieczenia, blasze. Jednak ciasto jest dość luźne, więc proponuję przełożyć bochenek do oprószonego mąką koszyczka do wyrastania lub do keksówki wysmarowanej olejem i wysypanej np. otrębami.) Odstawić do wyrastania na 30-60 minut. Pieczenie: piekarnik nagrzać do 230 st C. Wstawić wyrośnięty bochenek oprószony wcześniej mąką, spryskać piekarnik w środku wodą. Po 10 minutach zmniejszyć temp. do 210 st C i dopiekać kolejne 20-30 minut. /przepis cytuję za Liską
fiński chleb hataleipa
7g suszonych drożdży
200ml ciepłej wody
2 łyżki melasy (zastąpiłam 1 łyżką miodu)
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka soli
1/2 szkl mąki żytniej
1,5 szkl mąki pszennej
Drożdże rozczynić w misce z ciepłą wodą. Dodać melasę, odstawić na 3-5 minut. Dodać oliwę, sól i mąkę żytnią, wymieszać. Dodać mąkę pszenną, zamieszać 50 razy. Z ciasta uformować okrągły bochenek (autorka radzi robić to bezpośrednio na wyłożonej papierem do pieczenia, blasze. Jednak ciasto jest dość luźne, więc proponuję przełożyć bochenek do oprószonego mąką koszyczka do wyrastania lub do keksówki wysmarowanej olejem i wysypanej np. otrębami.) Odstawić do wyrastania na 30-60 minut. Pieczenie: piekarnik nagrzać do 230 st C. Wstawić wyrośnięty bochenek oprószony wcześniej mąką, spryskać piekarnik w środku wodą. Po 10 minutach zmniejszyć temp. do 210 st C i dopiekać kolejne 20-30 minut. /przepis cytuję za Liską
niedziela, 2 sierpnia 2009
jagodowe wspomnienie
gdy byłam mała, z chęcią wybierałam w szkolnym sklepiku drożdżówki. najlepsze były z makiem albo z jagodami, z dużą ilością lukru oblepiającą palce. zjadane gdzieś na korytarzu pomiędzy językiem polskim a przyrodą. jednak.. nic nie zastąpi tych domowych.
bułeczki drożdżowe z jagodami
/przepis na ciasto cytuję za Liską..
500 g mąki, 250 ml mleka, 80 g masła, topionego, 3 żółtka, jajko, 5 g cukru, 35 g drożdży, jagody
Lekko podgrzane mleko wlewamy do miski i dodajemy pokruszone drożdże, które rozcieramy drewnianą łyżką. Dodajemy pozostałe składniki, wyrabiamy, na końcu dodajemy masło. Całość wyrabiamy na gładkie ciasto. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na pół godziny. Z wyrośniętego ciasta formujemy kuleczki, następnie rozpłaszczamy je na placuszek, do każdego wkładamy łyżeczkę jagód i zlepiamy. Gotowe układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiajac między nimi kilku centymetrowe odstępy. Odstawić na 15 minut do wyrośnięcia. Posmarować jajkiem, posypać cukrem. Piekarnik nagrzać do 200 st C. Wstawić blachę z drożdżówkami i piec 20-30 minut, do czasu zrumienienia.
sobota, 1 sierpnia 2009
upiekłam bułki
pachnące drożdżami i leniwym sobotnim porankiem. z chrupiącą rumianą skórką i ciepłym puszystym wnętrzem. w domowym pieczywie jest jakaś magia. dzisiaj nic nie smakuje lepiej niż.. ciepła bułka z masłem.
nocne bułeczki
/cytuję za Krystyną9
3 szklanki (250 ml) mąki pszennej typ 650, 1 łyżka mąki ziemniaczanej, 1 łyżka cukru, 4 dkg drożdży, 1 szklanka wody/mleka (pół na pół), 1 łyżeczka soli, 4 - 5 chlupków oleju
Wieczorem:
Mąki przesiewam do miski. Drożdże rozkruszam i zasypuję cukrem w filiżance. Czekam aż się rozpuszczą. Do mąki dodaję łyżeczkę soli, dolewam mleko/wodę, kilka chlupków oleju i rozpuszczone drożdże. Wszystko mieszam łyżką do połączenia się składników. Wtedy wykładam na blat posypany mąką i wygniatam ciasto około 5 minut. Następnie przykrywam miską i zostawiam na następne 5 minut. Po odpoczynku, wyrabiam jeszcze ok. 3 minut. Kulkę ciasta wkładam do lekko naoliwionej miski, przykrywam w wstawiam do lodówki na całą noc. Powinno dużo urosnąc.
Rano:
Ciasto wykładam na blat i dzielę na 12 -16 części. Formuję, co mi dusza podpowie. Jednak najczęściej są to zwykłe, okrągłe bułeczki. Układam na blaszce, przykrywam i zostawiam do wyrośnięcia na ok. 20 minut. W tym czasie nagrzewam piekarnik do 220 stopni. Bułeczki smaruję roztrzepanym jajkiem z odrobiną mleka i posypuję : makiem, czarnuszką czy sezamem. Po wyrastaniu wędrują do piekarnika na 20 -25 minut. Często, ostatnie 5 minut nastawiam termoobieg. Po upieczeniu, szybko przekładam na kratkę do przestudzenia.
Mąki przesiewam do miski. Drożdże rozkruszam i zasypuję cukrem w filiżance. Czekam aż się rozpuszczą. Do mąki dodaję łyżeczkę soli, dolewam mleko/wodę, kilka chlupków oleju i rozpuszczone drożdże. Wszystko mieszam łyżką do połączenia się składników. Wtedy wykładam na blat posypany mąką i wygniatam ciasto około 5 minut. Następnie przykrywam miską i zostawiam na następne 5 minut. Po odpoczynku, wyrabiam jeszcze ok. 3 minut. Kulkę ciasta wkładam do lekko naoliwionej miski, przykrywam w wstawiam do lodówki na całą noc. Powinno dużo urosnąc.
Rano:
Ciasto wykładam na blat i dzielę na 12 -16 części. Formuję, co mi dusza podpowie. Jednak najczęściej są to zwykłe, okrągłe bułeczki. Układam na blaszce, przykrywam i zostawiam do wyrośnięcia na ok. 20 minut. W tym czasie nagrzewam piekarnik do 220 stopni. Bułeczki smaruję roztrzepanym jajkiem z odrobiną mleka i posypuję : makiem, czarnuszką czy sezamem. Po wyrastaniu wędrują do piekarnika na 20 -25 minut. Często, ostatnie 5 minut nastawiam termoobieg. Po upieczeniu, szybko przekładam na kratkę do przestudzenia.
piątek, 24 lipca 2009
mleczny chleb, prawie udany.
pierwszy chleb zawsze jest wyjątkowy. pierwszy zakwas, pierwsze pachnące bochenki. to chyba z wrażenia zapomniałam uformowane w keksówkach ciasto odstawić do wyrośnięcia. schowałam je do ciepłego pieca i dopiero po kilku minutach sobie o tym przypomniałam. już było za późno. nie wyrósł jak trzeba, a i dziurek było w nim zbyt mało. następnym razem będę dokładnie zaglądac do przepisu.. smak jednak pyszny..
delikatny mleczny chleb na zakwasie
1 szkl zakwasu pszennego lub żytniego, 2/3 szkl mleka, 1/4 szkl wody źródlanej, 2 łyżki roztopionego masła, 1 płaska łyżka cukru, 1 łyżka soli gruboziarnistej, 3 i 1/4 szkl mąki pszennej, 1 łyżeczka drożdży
na wierzch: 1 jajko, 2 łyżki słodkiej śmietanki, pestki dyni i słonecznika
Doprowadzić zakwas do temperatury pokojowej. Wymieszać z ciepłym mlekiem. Drożdże rozpuścić w 1/4 szkl ciepłej wody, dodać cukier i 2-3 łyżki mąki. Resztę mąki wymieszać z solą, miksturą drożdżową i zakwasem. Wyrabiać, pod koniec dodając roztopione masło. Zostawić na 1 godz. do wyrośnięcia w cieple, przykryte wilgotną ściereczką. Natłuszczonymi rękami wyjąć ciasto, lekko wyrobić. Na posypanej mąką powierzchni uformować 2 okrągłe bochenki. Zostawić do wyrośnięcia na 1 godz. na blasze pokrytej papierem do pieczenia, przykryte natłuszczoną folią. Nagrzać piekarnik do 240 stopni, spryskać wodą. Posmarować bochenki jajkiem roztrzepanym z odrobiną słodkiej śmietanki. Jeden bochenek posypać pestkami dyni, drugi pestkami słonecznika.Piec 10min w 240 stopniach, potem jeszcze 20min w 190 stopniach. /z przepisu AgusiH
wtorek, 5 maja 2009
majowe bułeczki ze słonecznikiem
na majowe śniadanie. najlepiej smakują na świeżym powietrzu, na łące, w promieniach ciepłego słońca. mają w sobie tyle dobrego, że już dodatki nie potrzebne. choć.. plasterek szynki i pomidor?
bułeczki ze słonecznikiem
600g mąki, 200g (kostka) masła, 100g żółtego sera, 4 łyżeczki proszku, 400 ml kwaśnej śmietany, szczypta soli, ziarna słonecznika
posiekać masło, wrzucić do miski razem z mąką, solą, proszkiem i rozdrobnić palcami. dodać śmietanę, część ziaren i starty ser, wymieszać. uformować kule, posmarować wierz śmietaną i posypać słonecznikiem. ułożyć na blaszce i piec około 30min w 180st.
środa, 1 kwietnia 2009
bułeczki świnki
bułeczki mają same zalety. są smaczne, rumiane, z chrupiącą skórką i jeszcze pięknie wyglądają. wyglądem bardzo zaskakują zjadaczy :-) warto poświęcić trochę czasu i upiec takie radosne, drożdżowo maślane świnki.
bułeczki świanki
ciasto drożdżowe: 400 g mąki pszennej, 1 opakowanie (7 g) suchych drożdży, 1 jajko, 200 ml naturalnego jogurtu, 100 ml ciepłego mleka, pół łyżeczki soli, 1 łyżeczka cukru
Wszystkie składniki na ciasto drożdżowe dokładnie wyrobić, przykryć ręczniczkiem i pozostawić w cieple do podwojenia objętości.
ciasto maślane: 150 g mąki, 100 g masła
Składniki połączyć razem i dobrze wyrobić.
Ponadto: 1 jajko, 1 białko do sklejania
Ciasto drożdżowe po wyrośnięciu połączyć z ciastem maślanym, dobrze wyrobić. Rozwałkować na grubość około 5-6 mm. Szklanką wycinać głowy świnek, z mniejszej foremki wyciąć nosy, uszy jako ćwierć mniejszego koła. Wszystkie elementy skleić za pomocą białka. Oczy i dziurki zrobić za pomocą dostępnych składników. Bułeczki odstawić przykryte ręczniczkiem w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości. Przed pieczeniem posmarować jajkiem. Piec około 20 - 25 minut w temperaturze 200ºC. /przepis cytuję za dorotus
piątek, 6 marca 2009
moje pierwsze bułki z serem i ziarenkami
udane wypieki zawsze cieszą. szczególnie te, które robi się po raz pierwszy. pewnego wieczoru wyczarowałam pyszne bułeczki. na ciepło są najlepsze, ale na drugi dzień równie smaczne. puchate, z chrupiącą skórką i ziarnami słonecznika. posmarowane masłem..
bułki na proszku z ziarenkami
/z przepisu Agnieszki Kręglickiej
300g mąki
100g masła
100g żółtego sera
2 łyżeczki proszku
200 ml kwaśnej śmietany
szczypta soli
ziarna słonecznika
posiekać masło, wrzucić je do miski razem z mąką, solą, proszkiem i rozdrobnić palcami. dodać śmietanę, część ziaren i starty ser, wymieszać. uformować kule, posmarować wierz śmietaną i posypać słonecznikiem. ułożyć na blaszce z pergaminem i piec około 30min w 180st.
Subskrybuj:
Posty (Atom)