mam jakiegoś niewyobrażalnego farta do ludzi. szczególnie tych, którzy pojawiają się w najbardziej niespodziewanych momentach, rozsypują szczyptę magii i zostają na dłużej. a przynajmniej chciałabym żeby zostawali. nawet jeśli dzielą nas setki kilometrów i jeśli między moim morzem i Jej górami jest mnóstwo przestrzeni i mnóstwo słów i dobrych myśli mogłoby się zgubić. Kasia - bo o niej mowa - zaraża miłością do natury, do pięknych rzeczy i do pięknych emocji. nie mam pojęcia jak jej się to udaje, ale to działa!
