jesienne umilacze to zdecydowanie kosmetyki. słodkie zapachy peelingu i balsamu przytulone do skóry, mineralny róż na policzkach, które już powoli zapominają o letnim słońcu, na powiekach cienie, które z odrobiną tuszu na rzęsach ukryją największe nawet niewyspanie. a jeśli w szklanych słoikach schowane jest masło shea, olej kokosowy, olej ze słodkich migdałów i wosk pszczeli, to to po prostu musi być coś super! najlepiej jeszcze jak te wszystkie kosmetyczne cuda są eko i można je znaleźć w jednym miejscu. a można!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eko cuda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eko cuda. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 11 października 2018
czwartek, 8 marca 2018
ekocuda w gdańsku!
kosmetyczny minimalizm jest mi ostatnio bardzo bliski. odkąd zaczęłam używać naturalnych olejków do twarzy i ciała polubiłam codzienne nawilżanie (a do tej pory z kremami było mi raczej nie po drodze), to może już ten wiek, bo do trzydziestki coraz bliżej, ale naprawdę sprawia mi frajdę widok tych kilku buteleczek na łazienkowej półce. ucieszyłam się więc na wiadomość o kolejnej edycji festiwalu Ekocuda, która odbędzie się w marcu w Gdańsku. no i jeśli o cudach mowa, to tych kosmetycznych znajdziecie tam naprawdę wiele! co i rusz na stronie festiwalu pojawiają się nowe marki, które wezmą udział w wydarzeniu. będzie można wąchać, smarować, wklepywać i testować, a później ulubione fioli i pudełka zabrać do domu. będą warsztaty i wykłady, ale przede wszystkim będzie można zasięgnąć porad specjalistów na temat pielęgnacji i zdrowia. i co istotne - aby na własnej skórze przekonać się o dobroci tych ekologicznych cudów nie potrzeba żadnych wcześniejszych zapisów, a wstęp na wydarzenie jest bezpłatny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)