sobota, która nieśmiało zapowiadała się deszczem, bardzo szybko zamieniła się w bardzo słoneczny, duszny i kolorowy dzień. te kolory to sprawka przede wszystkim gdańskich Bakalii, które skradły mi serce już podczas poprzedniej edycji, ale te z siedemnastką w tytule były chyba jeszcze fajniejsze.
