dokładnie dwa lata temu zasłuchiwałam się i pisałam o Appetit Polska (do przeczytania tu: o muzyce czy o jedzeniu?). a dziś, gdy lato dawno już zwinęło swoje manatki, gdy zima już prawie przeminęła, a słońce okazuje się bardziej niż leniwe i w ciągu dnia tylko na chwilę wychyla nos zza chmur.. no i nie oszukujmy się - zimność na dobre rozgościła się na salonach.. dziś jest Appetit Grecja. pełne słońca - na przekór marznącym dłoniom nerwowo chowanym w rękawy kurtki, gdy po raz kolejny zapomniane rękawiczki zostały na blacie w przedpokoju.
