czwartek, 25 maja 2017

the game of...

nie da się ukryć, że mam słabość do książek, do tych dla dzieci zwłaszcza. jeszcze zanim stałam się mamą, na mojej półce stało kilka kolorowych okładek, a teraz mając dziecko mogę je bezkarnie ustawiać na regale. i nic nie robić sobie z tego, że minie jeszcze trochę czasu zanim mój mały chłopiec zacznie się nimi interesować.



książki Tulleta podglądałam na sklepowych półkach od dawna i cieszę się, że dzięki wydawnictwu Insignis najnowsza seria The game of.. jest już u nas. niech no tylko dorośnie, to będzie zabawa.