piątek, 18 października 2019

ekocuda #4

Ekocuda to niezła uczta dla zmysłów. Zapachy, które w mig mogą stać się ulubionymi, faktury i kolory, których jesienią szukam mocniej niż zwykle. I tak bananowy vegesztyft z Ministerstwa Dobrego Mydła, obłędnie pachnący krem do skóry z problemami od si si bee i sól do kąpieli Natu... moje tegoroczne top 3. Do tego jeszcze olejek na katar (bardzo na czasie) z Laboratorium aromaterapii, kule kąpielowe z Ministerstwa i ulubiony YOPE. No piękne te targi, jeśli zastanawialiście się czy warto... zdecydowanie! ♡

Październik to miesiąc kilku trójmiejskich wydarzeń, które warto wpisać w kalendarz. Pierwsze z nich już 12-13.10 na stadionie Energa w Gdańsku - to kolejna edycja Ekocuda.com, czyli najfajniejszych targów naturalnych kosmetyków jakie znam. Coraz trudniej wśród mnóstwa wydarzeń znaleźć takie, które od początku do końca są bardzo spójną koncepcją. Ekocudom kibicuję chyba od samego początku, a na pewno od bardzo dawna i z przyjemnością zaznaczam w notesie daty, w których się odbywają, a później skoro świt wyruszam na przechadzkę między stoiskami. Mam swoich faworytów, których kosmetyków używam od lat, prym wiedzie tu YOPE i Ministerstwo Dobrego Mydła, lubię też  Miodową Mydlarnię, Dworzysk, Resibo... Ale z ciekawością zaglądam do innych. I tak teraz z chęcią zobaczę co w ofercie ma Vianek, Aloesove i Be The Sky Girl, bo to właśnie ich produkty są w tej edycji moją zapowiedzią targów. A czym różnią się Ekocuda od zwykłych targów kosmetycznych? Przez cały weekend można nie tylko kupić eko cuda (często w festiwalowych atrakcyjnych cenach), ale też wziąć udział w wykładach i warsztatach. Twórcy stawiają na eko i takie marki pojawią się w Gdańsku, zresztą co ja Wam będę mówić - zajrzyjcie na profil na facebooku, tam są same cuda!  Ja idę, Was też zachęcam.