sobota, 6 stycznia 2018

co zamieszkało na półce małego chłopca

ten kącik to mój ulubiony kawałek mieszkania. ciągle mam ochotę coś przestawiać i zmieniać, ciągle nie mogę nacieszyć oczu pięknymi ilustracjami, obrazem z Panem Polarnym, ulubionymi książkami i gromadą zwierzaków. lubię te małe rzeczy i cieszą mnie codziennie. a przy okazji urządzania tej maleńkiej przestrzeni okazało się, że chyba mam alergię na grające zabawki we wszystkich kolorach tęczy. po cichu liczę, że mój syn ponad plastik też wybierze prostotę. no a póki mamy na to jeszcze jakiś wpływ, to podrzucamy mu do zabaw drewniane klocki i ograniczamy do niezbędnego minimum pstrokaciznę. pewnie kiedyś będzie chciał nosić bluzki ze spidermanem albo innym super ważnym bohaterem i naciągnie nas na różne plastikowe śmieci, więc korzystam póki mogę i karmię tą swoją miłość do ładnych rzeczy. i kupuję mu piękne książki, choć póki co bardziej cieszę się z nich ja, ale błagam powiedźcie, że nie jestem jedynym rodzicem, który tak robi :))