środa, 13 grudnia 2017

światełka, zwierzaki, zimowe małe rzeczy

są pewne małe rzeczy dzięki którym da się tę zimę choć trochę pokochać. hej grudzień, cześć ciepłe swetry, migdałowo cynamonowe mydło, pachnące świece, gdy za oknem szarość. i ulubione zwierzaki od yope na każdą porę roku. nawet jeśli nie ma u nas ani okruszka śniegu, to grudniowe dni rządzą się swoimi prawami.. są kolorowe skarpety, ciepłe rękawiczki, był weekend za miastem. fajnie jest! urlop macierzyński to taki wspaniały czas, bo chociaż wcale nie da się spać do 9 i robić wyłącznie tego co by się chciało, bo mały człowiek ma swoje nastroje, swoje potrzeby i swoje wszystko i większość czasu to jednak opiekowanie się nim, ale cieszę się jak nigdy, że możemy te dni spędzać tak niespiesznie. celebrować każdy promyk słońca, każdy leniwy poranek i wieczór przy pachnących świecach i światełkach na choince (tak, tak, wczoraj pojawiła się i ona ku uciesze małych i dużych domowników). mam wrażenie, że to chwile nie do powtórzenie, dlatego tak mocno chcę je schować w sercu.