wtorek, 19 grudnia 2017

świąteczny kicz?

nawet jeśli czasem bywa kiczowata, to uwielbiam tą grudniową atmosferę. zielone gałązki w wazonie, świąteczne książki, domowe cukierki pakowane mężowi do śniadaniówki. a teraz gdy w domu jest mały chłopiec, to czekam na te święta jak nigdy. na komodzie zaparkowało już auto z choinką na dachu, pierwsza zielona gałązka i kilka innych drobiazgów. a poranek zagląda słońcem przez balkonową szybę. pięknie jest.