środa, 26 lipca 2017

portret rodzinny

zawsze o tym marzyłam. o małych stópkach, które rozchmurzą każdy dzień, nawet ten najbardziej deszczowy, nawet ten najbardziej marudny, gdy kolejny kubek kawy nie daje rady. tego chciałam - niedospanych nocy, braku beztroskiego czasu, krótszych wyjść ze znajomymi, morza miłości, której nie da się zmieścić w żadnej kieszeni, choćby było ich trzydzieści. całego świata w jednym małym uśmiechu o szóstej nad ranem, wieczornego tulenia. tego chciałam, to mam.



ten piękny portret narysowała dla nas Panna Lola, szalenie zdolna dziewczyna, która kolejny już raz dała nam mnóstwo uśmiechu.