środa, 31 maja 2017

malinowy polaroid i inne papierowe ryby

malinowy instax znów poszedł w ruch. kupiłam 3 opakowania filmów i choć to tylko 30 papierowych obrazków, to cieszę się na każdy z nich. fotografuję kolejne tygodnie życia mojego syna i inne krótkie momenty, już zdążyłam zapomnieć jakie to przyjemne! jest pudrowo różowe opakowanie herbacianego kremu, ulubionego. i obrazki nad łóżkiem, które kilka miesięcy temu podarowała mi Marzena z MadeforHome. takie fajne rzeczy się czasem przytrafiają!